Włosi skąpią na Stalexport

Maria Trepińska
opublikowano: 05-07-2007, 00:00

5,78 zł — tyle za jedną akcję śląskiej spółki płacą w wezwaniu Włosi. Chyba mają węża w kieszeni.

5,78 zł — tyle za jedną akcję śląskiej spółki płacą w wezwaniu Włosi. Chyba mają węża w kieszeni.

W decydującą fazę wchodzi przejęcie pełnej kontroli nad Stalexportem, spółki specjalizującej się w handlu stalą i zajmującej się działalnością autostradową. Rękę na katowickiej spółce jeszcze mocniej chce zacisnąć włoska Atlantia (poprzednio Autostrade). Wczoraj rzymska firma autostradowa ogłosiła wezwanie na sprzedaż akcji giełdowej spółki. Zaproponowała inwestorom 5,78 zł za walor. To mniej niż wycena giełdowa akcji spółki. Ostatnio inwestorzy płacili za nie po 6,7 zł. Jeśli jednak wezwanie się powiedzie, Atlantia zwiększy udział z dotychczasowych 50 proc. do maksymalnie 66 proc. Jeśli się powiedzie...

— Szanse włoskiej spółki Atlantia na zakup akcji Stal- exportu po 5,78 zł za walor oceniam na minimalne. Te papiery są notowane o 15-20 proc. drożej na GPW. Każdy przecież inwestor giełdowy potrafi liczyć. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że wezwanie się nie powiedzie — mówi Przemysław Psikuta, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Gdyby jednak jakimś cudem wezwanie się powiodło, Włosi będą musieli wydać około 228,3 mln zł. Zapisy potrwają od 13 lipca do 27 lipca.

Po ewentualnym zrealizowaniu wezwania Atlantia będzie niepodzielnie rządzić w Stalexporcie, ponieważ Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przez ostatnie lata decydował o losach spółki, wycofał się i sprzedał część walorów.

W 2006 r. Stalexport osiągnął 528 mln zł przychodów i 1,9 mln zł zysku netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu