Włoski tramwaj widmo

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-12-22 11:29

My mamy lotnisko widmo pod Radomiem, Niemcy podobny (choć na zdecydowanie większą skalę) obiekt w Berlinie, zaś o hiszpańskim aerodromie w Ciudad Real krążyły przez lata legendy, w końcu kupili je Chińczycy za … 10 tys. EUR. Włosi za to mają swój… tramwaj widmo.

Największe miasto Sycylii, Palermo wydało miliony euro na pojazd, który aktualnie nie może przewozić pasażerów.

Jeden z tramwajów produkowanych przez firmę Bombardier
Jeden z tramwajów produkowanych przez firmę Bombardier
Bloomberg

Jak informuje serwis „The Local” zamknięcie inwestycji zajęło osiem lat. Jej koszt oszacowano na 320 mln EUR. Tramwaj bez problemu przejeżdża 15-to kilometrową trasę, zatrzymując się na każdym z przystanków, tyle że przewozi powietrze. Wszystko przez to, że władze tego południowowłoskiego miasta ciągle nie mogą podjąć decyzji odnośnie tego kto powinien być odpowiedzialny za prowadzenie i finansowanie nowej usługi transportowej.

Burmistrz miasta, Leoluca Orlando obiecał mieszkańcom, że usługa będzie uruchomiona pod koniec tego roku. Czas biegnie jednak nieubłaganie. Oficjel zadeklarował przy tym, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, zrezygnuje ze swojego stanowiska. Honorowy człowiek.

Kluczową sprawą jest to, kto sfinansuje tramwaje. Roczny koszt ocenia się na 22 mln EUR, w tej kwocie zawierają się wynagrodzenia pracowników, koszty energii i oczyszczania oraz opłata dla Bombardiera (producenta) za utrzymanie taboru.

Zawarta dotychczas umowa z Amat, lokalnym zarządem transportu została odrzucona przez trzy odrębne komitety miejskie.