Wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec urzędników, którzy popełnili błędy przy sprzedaży gruntu firmie żony Jana Kulczyka, oraz opracowania przejrzystych procedur postępowania przy sprzedaży miejskiej ziemi zażądali we wtorek od prezydenta miasta poznańscy radni.
Radni przyjęli we wtorek w formie uchwały raport Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Poznania, który zawierał wnioski i zalecenia pokontrolne. Komisja rewizyjna została powołana w lipcu 2003 roku, miała zbadać sprawę gruntu sprzedanego przez miasto Poznań małżeństwu Kulczyków.
Pod koniec 2002 roku Poznań sprzedał spółce Fortis, której właścicielem jest Grażyna Kulczyk, około 1,5 ha gruntów położonych w centrum miasta, za 6 mln złotych. Na terenie tym, przeznaczonym na użytki zielone, plany miejskie przewidywały inwestycje, ale w ograniczonym zakresie.
Później teren ten wpisano na listę gruntów, na których za zgodą Rady Miasta będzie można budować obiekty handlowe. Grunt ten z prawem wybudowania na nim obiektów handlowych -według szacunków poznańskich developerów - będzie wart ponad 20 mln złotych.
Radni w uchwale zalecili prezydentowi opracowanie w ciągu miesiąca jednoznacznych procedur obowiązujących miejskich urzędników odpowiedzialnych za przygotowywanie do sprzedaży nieruchomości komunalnych.
Radni wnioskują także o wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec osób, których działania spowodowały nieprawidłową sprzedaż nieruchomości, oraz przyspieszenia prac nad sporządzeniem szczegółowych planów zagospodarowania przestrzennego w Poznaniu.
Według Komisji Rewizyjnej, której ustalenia były podstawą wtorkowej uchwały Rady Miasta, błąd popełnili urzędnicy z Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Poznania oraz Miejski Konserwator Zbytków, którzy źle odczytali zapisy Ogólnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego i określili grunty jako teren zielony.
Następnie na podstawie tej błędnej klasyfikacji, zgodnie z wszelkimi procedurami, miejska firma Geopoz zleciła dokonanie wyceny terenu biegłej, która oszacowała wartość terenu jako parku.
Radni uznali też, że winę za zbyt niską wycenę i sprzedaż ziemi inwestorowi ponoszą ponadto: poprzedni Zarząd Miasta, który ogłosił przetarg, oraz obecny prezydent Poznania, który przy rozstrzyganiu przetargu nie zweryfikował urzędniczych decyzji.
W minionym tygodniu podobne ustalenia i wnioski przedstawiła w tej sprawie Najwyższa Izba Kontroli, która kontrolowała przetarg.
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny zapowiedział realizację zaleceń wynikających z obu kontroli.
Radni opozycji (z Prawa i Sprawiedliwości i niezależni) chcieli skierować sprawę nieprawidłowości przy sprzedaży tego gruntu do prokuratury.
"Nie twierdzimy, że doszło do przestępstwa, ale chcemy aby w tej kwestii wypowiedziała się prokuratura" - powiedział dziennikarzom radny PiS Tomasz Górski.
Wniosek odrzucono głosami radnych Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy uważali, że prokuratura już zajmuje się tą sprawą na wniosek Nowej Lewicy.
Prokuratura rejonowa w Poznaniu wszczęła śledztwo sprawdzające, czy prezydent Poznania nie popełnił przestępstwa przy sprzedaży tego gruntu.
Firma Grażyny Kulczyk - Fortis - chce na tym terenie zbudować centrum handlowo-usługowe, które będzie uzupełnieniem otwartego 5 listopada 2004 roku Centrum Handlu, Sztuki i Biznesu Stary Browar.
W środę w Wydziale Urbanistyki Urzędu Miasta w Poznaniu odbędzie się rozprawa administracyjna, na której zapadną decyzje na temat warunków zabudowy tego terenu.
kpr/woj/ hes/