Stock Spirits, odpowiadający za sprzedaż co trzeciej butelki wódki w Polsce, stracił dziś rano ćwiartkę. Kurs jego akcji na londyńskiej giełdzie spadł już o 24 proc., bo spółka opublikowała komunikat, informujący o „bardzo trudnych warunkach rynkowych w trzecim kwartale”, które mogą obniżyć całoroczny wynik EBITDA o 5-10 mln EUR w stosunku do oczekiwań analityków.
Negatywny wpływ na wyniki spółki ma przede wszystkim sytuacja na polskim rynku, wywołana tegoroczną podwyżką akcyzy na mocne alkohole o 15 proc. To wpłynęło na obniżenie wolumenu sprzedanych butelek (Stock informuje, że spadł o 3,6 proc.), w dodatku na akcyzowe kłopoty nałożyła się ostrzejsza rywalizacja cenowa między producentami.
„Na rynku doświadczamy bardzo agresywnej aktywności promocyjnej i obniżek cen, mających zabezpieczyć dystrybucję do klientów. To wywarło znaczną presję na marże. Mimo, że udało nam się podnieść je lekko w porównaniu do ubiegłego roku, do tej pory nie osiągnęliśmy oczekiwanego wzrostu po stronie przychodów" - głosi komunikat Stock Spirits.
W portfelu Stock Spirits są m.in. takie marki wódki, jak Czysta de Lux, Lubelska i Żołądkowa Gorzka.
Dziś w „Pulsie Biznesu” piszemy też o problemach drugiego gracza na polskim rynku wódki, spółki CEDC, w której portfelu jest m.in. Żubrówka i Bols.

(Czytaj >>Rosjanin destyluje gotówkę z polskiej wódki).
Producent i dystrybutor, który w ubiegłym roku stanął na krawędzi bankructwa, poprawiał wyniki w Polsce w ostatnich kwartałach, ale nadal jest bardzo mocno zadłużony. Na jego zasoby gotówki negatywnie wpływa też transakcja rosyjskiej spółki dystrybucyjnej Roust, którą w wartej 250 mln USD transakcji przejął od swojego właściciela, miliardera Roustama Tariko.
