Wódka pogodziła akcjonariuszy Agrosu

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2000-12-20 00:00

Wódka pogodziła akcjonariuszy Agrosu

Mniejszościowi akcjonariusze Agrosu, wśród których szczególnie aktywny był amerykański fundusz Highwood Partners, pogodzili się wreszcie z kontrolującym holding Pernod Ricard. Antagoniści Francuzów walczyli, nawet w sądach, o zwołanie przez zarząd walnego zgromadzenia akcjonariuszy. I udało im się do tego zmusić Agros.

WZA zaplanowano na wczoraj. Strony miały wybrać niezależnego eksperta, który zbadałby poczynania Pernod Ricard w Agrosie i skontrolował prowadzoną restrukturyzację holdingu. A tymczasem mniejszościowi akcjonariusze na walne nie dotarli. Zostało ono zamknięte bez rozpatrywania krórejkolwiek z uchwał.

Tuż przed walnym, akcjonariuszom giełdowej spółki udało się dogadać. Amerykańskie fundusze niespodziewanie przestały protestować przeciwko prawom Pernod Ricard do dystrybucji za granicą polskich wódek. Nie podnoszą już larum z powodu słabych wyników grupy. O ile wcześniej fundusze uważały, że Francuzi i realizowany w Agrosie program naprawy grupy prowadzą spółkę w ślepy zaułek, o tyle obecnie nagle wszystko zaczęło być OK.

Mniejszościowi akcjonariusze tę nagłą zmianę frontu uzasadniają troską o kondycję holdingu, bo niespodziewanie odkryli, że współpraca akcjonariuszy jest dla spółki bardziej korzystna niż konflikt.

Jaką cenę zapłacili Francuzi Amerykanom za to zawieszenie broni — nie wiadomo. To jednak nie jest jedyne pytanie, które rodzi się po informacji o nagłym porozumieniu właścicieli Agrosu. Nie wiadomo, czy fundusze rzeczywiście będą wspierać rozwój i uzdrowienie holdingu i co zamierzają zaoferować polskiej spółce. Raczej nie pieniądze na restrukturyzację, bo zarząd Agrosu zapewnia, że dokapitalizowania spółki nie będzie.

Tymczasem od dawna nie jest już tajemnicą, że tak naprawdę fundusze kupowały walory giełdowego holdingu, by później korzystnie sprzedać je Pernod Ricard. Ale przez wiele miesięcy nie były w stanie zmusić Francuzów do wezwania na sprzedaż akcji. Czas pokaże, czy to właśnie odkupienie od funduszy akcji jest ceną zapłaconą przez Francuzów za zakończenie konfliktu. Kolejne pytanie to, za ile Amerykanie sprzedadzą swoje akcje. Jeszcze niedawno wyceniali je na 17 mln USD (73,4 mln zł).

Czy na tę transakcję zgodzi się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd? Być może tak. Ale czy nie zażąda od Pernod Ricard obietnicy, że nie wycofa Agrosu z giełdy. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że jeśli już Francuzi zdobędą większościowy pakiet akcji holdingu, postarają się przeforsować jego zniknięcie z parkietu.