- Jestem biznesmenem, chcę budować silny klub, ale w Warszawie mi to się skutecznie uniemożliwia. Mamy podpisaną umowę na dzierżawę stadionu, tylko ja z tej umowy niewiele mogę wyegzekwować – powiedział GW i portalowi Sport.pl Wojciechowski.
Właściciel Polonii skarży się, że podczas meczu rugby zniszczono murawę
boiska i nie nadaje się ono do gry. Ujawnia, że zadeklarował sfinansowanie jej
wymiany, ale w zamian za odstąpienie przez miasto od opłat za dzierżawę
stadionu.
- Powiedziano mi, że nie. To ja też mówię miastu nie – cytuje
Wojciechowskiego portal Sport.pl.
Biznesmen potwierdził, że prowadzi rozmowy w sprawie sprzedaży licencji Polonii. Gazeta Wyborcza pisze, powołując się na anonimowe źródło w Górniku, że rozmowy w tej sprawie były prowadzone, ale władze zabrzańskiego klubu nie biorą jednak takiego rozwiązania pod uwagę. Według Gazety, sprawa murawy jest tylko pretekstem i przepełniła czarę goryczy. Właściwy spór dotyczy tego, kto - właściciel obiektu WOSiR czy występujący w ekstraklasie klub - ma finansować prace dostosowujące obiekt przy Konwiktorskiej do rozgrywek ligowych.
Gazeta Wyborcza, Sport.pl, MD
