Wojewoda chce bezpośrednio sprywatyzować Remag

opublikowano: 2003-09-22 13:51

Wojewoda śląski chce, aby katowicki Remag - jedna z największych firm zaplecza górniczego, dostarczająca kombajny górnicze do większości kopalń - był spółką pracowniczą. Wojewoda wystąpił do resortu Skarbu Państwa o zgodę na prywatyzację bezpośrednią przedsiębiorstwa.

"Prywatyzacja przedsiębiorstwa tej wielkości wymaga zgody Rady Ministrów. Praktyka wskazuje, że cały proces może potrwać nawet dwa lata. Optymistycznie można oczekiwać, że uda się dopełnić formalności już w przyszłym roku i wydzierżawić majątek spółce pracowniczej" - ocenił w poniedziałek dyrektor wydziału skarbu państwa i przekształceń własnościowych w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim Tadeusz Kuś.

Remag specjalizuje się głównie w wynajmie, produkcji i naprawie maszyn i urządzeń. Ma ok. 80 proc. rynku specjalistycznych maszyn górniczych pracujących w polskich kopalniach, głównie kombajnów chodnikowych używanych przy wydobyciu. Prowadzi też działalność handlową, usługową i projektową oraz prace górnicze.

Zatrzymanie prywatyzacji Remagu w listopadzie 2001 roku było jedną z pierwszych decyzji powołanego wówczas na stanowisko wojewody śląskiego Lechosława Jarzębskiego. Do wojewody doszły bowiem sygnały, że celem wyłonionego wtedy inwestora jest sprzedaż firmy zagranicznemu potentatowi, którego interesuje jedynie duży rynek Remagu, a nie rozwój firmy.

Od połowy lat 90. o prywatyzację Remagu w formie akcjonariatu pracowniczego zabiegali pracownicy przedsiębiorstwa. Powołali spółkę pracowniczą, która uzbierała kwotę potrzebną do rozpoczęcia prywatyzacji w drodze tzw. leasingu pracowniczego. Wówczas nastąpiło nieplanowane wcześniej podwyższenie kapitału akcyjnego firmy, co przekreśliło szansę pracowników na prywatyzację, ponieważ nie byli w stanie z dnia na dzień uzupełnić potrzebnej kwoty.

Mimo kłopotów finansowych polskiego górnictwa węgla kamiennego Remag jest firmą dochodową, o rentowności rzędu 10 proc. W ubiegłym roku jej przychody wyniosły ok. 86,5 mln zł. Do końca lipca 2003 przychody osiągnęły 55 mln zł. Bolączką firmy są zaległości płatnicze ze strony górniczych kontrahentów.

Oprócz działalności na rynku krajowym Remag znany jest również za granicą. Dostarcza maszyny, prowadzi ich serwis oraz roboty górnicze i prace projektowe, m.in. w Ameryce Południowej oraz w kopalniach hiszpańskich. Kooperuje z firmami w Korei i Wietnamie. W perspektywie możliwe są projekty na Ukrainie.

W ostatnich latach firma rozpoczęła dywersyfikację działalności. Produkuje i użycza sprzęt oraz prowadzi prace np. w kamieniołomach oraz na kopalnianych hałdach. Zamierza rozwijać działalność w kierunku budownictwa podziemnego (np. garaże, podziemne parkingi), drogowego i ogólnego.

Remag zatrudnia blisko 800 osób. Według przedstawicieli Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, w miarę rozwoju poszczególnych projektów będzie w stanie zatrudnić następne 100-200 osób.