Wojna w rządzie o lustrację majątków

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2014-09-04 00:00

Wszystkie ministerstwa krytykują projekt zwiększający liczbę urzędników zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych

W celu skuteczniejszego zapobiegania korupcji w urzędach Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) opracowało projekt ustawy o oświadczeniach majątkowych osób pełniących funkcje publiczne.

SAMOTNY: Marek Biernacki, minister sprawiedliwości, nie znalazł w rządzie sprzymierzeńców w sprawie nałożenia niemal na wszystkich urzędników obowiązku składania oświadczeń majątkowych.
[FOT. WM]

Resort Marka Biernackiego proponuje m.in. rozszerzenie o około 330 tys. osób kręgu urzędników zobowiązanych do corocznego składania oświadczeń majątkowych (dziś składa je 500 tys.), wprowadzenie pełnej jawności (publikowanie w internecie), poszerzenie oświadczeń o nowe składniki majątkowe i wzmocnienie ich kontroli. Jeśli projekt wejdzie w życie, oświadczenia majątkowe musiałoby składać prawie 100 rodzajów urzędników.

Twardy opór

Jednak los projektu jest poważnie zagrożon, bo trafił na silny opór w rządzie. W trakcie uzgodnień międzyresortowych pod jego adresem padły bardzo mocne słowa dezaprobaty z wielu ministerstw, a także Rządowego Centrum Legislacji (RCL).

Do chóru przeciwników dołączyła także kancelaria premiera. Najcięższymi zarzutami są: niezgodność z wieloma zasadami konstytucji, tani populizm, wyłożenie na talerzu przestępcom informacji o majątkach funkcjonariuszy publicznych i ich rodzin.

Niemalże wszystkie opinie do projektu zaczynają się stwierdzeniem, że dobrym pomysłem jest skupienie w jednym akcie prawnym wszystkich regulacji dotyczących oświadczeń majątkowych (obecnie regulacje są rozproszone w 27). I na tym w zasadzie kończą się pozytywy.

Maciej Berek, prezes RCL, apeluje do resortu sprawiedliwości o ograniczenie zasięgu ustawy (ramka o tym, kto będzie musiał składać oświadczenia majątkowe). „W obecnym brzmieniu zakres ustawy wydaje się być za szeroki, co może skutkować zarzutami niezgodności z konstytucją” — napisał prezes RCL.

Jego zdaniem, zbyt szeroki krąg składających oświadczenia może łamać konstytucyjne prawo do prywatności, a także międzynarodową konwencję ochrony praw człowieka. W ocenie szefa RCL, konstytucję może łamać także pełna jawność oświadczeń.

Agnieszka Królikowska, wiceminister finansów, pyta resort sprawiedliwości, z jakich powodów oświadczenia majątkowe mają składać wszyscy pracownicy resortu finansów, bez względu na zajmowane stanowisko i zakres obowiązków. Krytykuje też nałożenie obowiązku publikowania oświadczeń na majątek wspólny małżonków.

„Nierzadką sytuacją jest prowadzenie przez drugiego z małżonków działalności gospodarczej lub zatrudnienie go poza sferą budżetową, np. w korporacji. Publikacja oświadczeń o ich majątku wspólnym godzi w prywatność” — uważa Agnieszka Królikowska.

Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu, podkreśla, że nieuzasadnione jest rozciąganie obowiązku składania oświadczeń majątkowych na niewydających żadnych decyzji urzędników średniego i niskiego szczebla (np. asystentów sędziów).

Alarmuje, że projekt MS może wprowadzić powszechną lustrację majątkową sektora publicznego. „W praktyce otwiera pole do lustracji oznaczającej zalew donosów i insynuacji, w której prym wieść będą zawistni sąsiedzi, „pokrzywdzeni” obywatele, brukowce i jedyni sprawiedliwi” — ostrzega Zdzisław Gawlik.

Jego zdaniem, projekt pachnie tanim populizmem. Podkreśla, że zakładany przez resort sprawiedliwości efekt w postaci zapobiegania korupcji jest wątpliwy, pojawi się natomiast poważne zagrożenie dla urzędników ze strony świata przestępczego, dla którego gratką będzie ogromna baza informacji o majątkach. O zagrożeniu łamania konstytucji pisze też w swojej opinii Jerzy Pietrewicz, wiceminister gospodarki.

„Zwalczanie korupcji nie wymaga tak daleko idącej inwigilacji życia prywatnego funkcjonariuszy publicznych” — uważa Jerzy Pietrewicz. Wskazuje również na możliwe problemy techniczne. Projekt mówi, że początkowo oświadczenia będą nadal składane na papierze, a w późniejszym okresie tylko w drodze elektronicznej za pomocą kwalifikowanego e-podpisu.

Wiceminister ostrzega, że z powodu wysokiej awaryjności platformy e-PUAP wiele osób może nie ze swojej winy nie zdążyć z terminowym złożeniem oświadczeń majątkowych, za co grożą im kary pieniężne.

„Przyjęty w projekcie sposób składania oświadczeń majątkowych jest nierealny co najmniej z dwóch powodów: braku wydajnych narzędzi informatycznych oraz zbyt dużej liczby osób zobowiązanych do składania oświadczeń majątkowych”. Jego zdaniem, elektroniczny przesył danych może doprowadzić do przejęcia ich przez zorganizowane grupy przestępcze oraz służby wywiadowcze obcych państw.

Bagatela dla resortu

Krytycznie o projekcie MS wypowiadają się także resorty spraw wewnętrznych, pracy, sportu, spraw zagranicznych, środowiska oraz zdrowia. Entuzjastą pomysłów resortu sprawiedliwości nie jest też Michał Deskur, wiceszef kancelarii premiera.

Uważa on m.in., że realizacja tych propozycji będzie wiązać się z koniecznością zwiększenia zatrudnienia w urzędach. Jak na falę krytyki reaguje ministerstwo? — Często jest tak, że jak się nie ma innych argumentów, to sięga się do konstytucji. Przyjrzymy się krytycznym opiniom i zapewniam, że ostateczny projekt będzie w pełni zgodny z konstytucją — mówi Jerzy Kozdroń, wiceminister sprawiedliwości.

Kogo to dotyczy

Obecnie oświadczenia majątkowe muszą składać m.in. osoby zajmujące kierownicze stanowiska państwowe, dyrektorzy i kierownicy urzędów, posłowie i senatorowie, prezydent RP, marszałkowie Sejmu i Senatu, prezes TK, prezes NIK, RPO, prezes NBP, prezes KNF, dyrektorzy przedsiębiorstw państwowych, prezesi i członkowie zarządów spółek z ponad 50-procentowyn udziałem skarbu państwa, burmistrzowie, wójtowie.

Resort sprawiedliwości chce ten obowiązek rozszerzyć m.in. na: członków RPP, członków zarządu NBP, przewodniczącego KRRiT, rzecznika praw pacjenta, członków Trybunału Stanu, pracowników MF, celników, ławników, asystentów sędziów, kuratorów sądowych, członków organów ZUS (KRUS i NFZ), urzędników służby cywilnej, urzędników osiągających dochód powyżej przeciętnego wynagrodzenia, pracowników urzędów skarbowych i urzędów kontroli skarbowej, pracowników Urzędu Patentowego oraz Państwowej Inspekcji Pracy, żołnierzy Żandarmerii Wojskowej, notariuszy, syndyków, pracowników NIK, pracowników KNF, egzaminatorów na prawo jazdy, rektorów uczelni, kierownictwo PAN, orzeczników ZUS i KRUS, prezesa UZP.

PROJEKT MS

Wszystko na tacy

W oświadczeniu majątkowym należy ujawnić majątek osobisty, objęty małżeńską wspólnotą majątkową oraz inne posiadane składniki majątkowe. W oświadczeniu trzeba wskazać imię i nazwisko, numer PESEL, adres zamieszkania, zawód, stanowiska, funkcje oraz informacje o: posiadanych nieruchomościach, zasobach pieniężnych powyżej 20 tys. zł, akcjach i udziałach, instrumentach finansowych, prowadzonej działalności gospodarczej, każdym zatrudnieniu i umowach, dochodach, każdym przysporzeniu majątkowym powyżej 500 zł, mieniu nabytym od skarbu państwa i jednostek samorządowych, ruchomościach, długach i darowiznach o wartości powyżej 20 tys. zł. Za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego grozi kara do 5 lat więzienia.