Krytycy tych rozwiązań obawiają się, że już wkrótce zależność od paliw może zamienić się na zależność od litu.
Dla przykładu, pierwsze auto dla mas, leaf marki Nissan, ma zawierać 24-kWh baterie, które do produkcji wymagają 4 kg litu. Przyjmując to za średnią, eksperci z GLG szacują, że produkcja 500 tys. elektrycznych aut będzie wymagać 2000 ton. To już tylko 10 proc. mniej niż wyniosła światowa produkcja litu w 2008 r
