Wolny rynek czy pełna kontrola

Andrzej Potocki
opublikowano: 30-06-2015, 00:00

Finansowanie: Zakazać, reglamentować czy tylko pilnie nadzorować? Jak Europa długa i szeroka, trwa dyskusja, co zrobić z rynkiem pozabankowych pożyczek

Od prawnego zakazu, przez ścisłą regulację rynku, po pełny liberalizm — tak wygląda mapa Europy pod względem podejścia regulatorów i nadzorców do pozabankowych firm pożyczkowych. Najbardziej konserwatywni w tym względzie są Niemcy, którzy bardzo rygorystycznie pojmują zakaz stosowania lichwy w umowach pożyczkowych i kredytowych.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Samo pojęcie, występujące w kodeksie cywilnym, nie zostało ściślej opisane. Przepisy nie mówią, co jest działalnością lichwiarską, jaki jest dopuszczalny limit kosztów kredytu konsumenckiego, ale w ramach prawa precedensowego zostało ono dookreślone i żaden uczestnik rynku nie ma wątpliwości, gdzie znajdują się granice zarabiania na pożyczaniu. Generalnie obowiązuje zasada, że transakcje stojące w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego są nieważne, a za takie niemieckie sądy uważają umowę, w której łączny koszt kredytu o 100 proc. przekracza koszt porównywalnej stopy odsetkowej.

Poza tym u naszych zachodnich sąsiadów działalność kredytowa jest ściśle reglamentowana i mogą ją prowadzić tylko instytucje posiadające licencję bankową. W podobnym duchu utrzymane są regulacje we Francji, gdzie jednak obowiązuje zapisany w prawie limit kosztów kredytu. Nie może on być wyższy niż 33 proc. stopy referencyjnej ogłaszanejraz na kwartał przez francuski bank centralny.

2 lata za lichwę

Na drugim biegunie — z regulacyjnego punktu widzenia — znajduje się Szwecja. Działalność pożyczkowa jest tu co prawda licencjonowana, jednak nie ma limitów ograniczających koszt pożyczki, choć temat ten w ostatnich latach był szeroko dyskutowany i w pewnym momencie pojawiła się propozycja wprowadzenia ograniczenia na poziomie 16 proc.

Na razie Szwecja nie wprowadza żadnych twardych narzędzi ograniczających rynek, wykorzystując dostępne już instrumenty, jak zakaz stosowania lichwy zapisany w ustawie o kredycie konsumenckim i prawie karnym.

Ostatecznie jednak zapis nie znalazł się w ustawie o kredycie konsumenckim. Dopisany został natomiast limit maksymalnych odsetek, jakie można naliczać od przeterminowanej pożyczki. Jest też maksymalny pułap kosztów windykacyjnych. Szwedzki regulator i Ombudsmen z uwagą obserwują rynek finansowy ze względu na bardzo szybki przyrost zadłużenia społeczeństwa w ostatnich latach. W połowie lat 90. średnie zadłużenie stanowiło 90 proc. rozporządzalnego dochoduw Szwecji, a w 2013 r. blisko 172 proc.

Ponad 400 tys. Szwedów ma problemy ze spłatą zaciągniętych zobowiązań. Pomimo to na razie Szwecja nie wprowadza żadnych twardych narzędzi ograniczających rynek, wykorzystując dostępne już instrumenty, jak zakaz stosowania lichwy zapisany w ustawie o kredycie konsumenckim i prawie karnym. Zgodnie z nimi, jeśli ktoś wykorzystuje trudną sytuację konsumenta, brak wiedzy, niesamodzielność, zależność od dostawcy finansowania, podlega grzywnie lub karzedwóch lat więzienia. Podobnie jak w Niemczech, pojęcie lichwy nie zostało ściśle opisane i orzecznictwo w tej materii zależy od sądu. W 1995 r. Sąd Najwyższy za lichwiarską uznał realną roczną stopę odsetkową na poziomie 125-137 proc., choć zastrzegł, że nie można określić ceny kredytu, patrząc tylko na RRSO.

Brytyjskie i słowackie regulacje

Bardzo poważne zmiany zaszły w tym roku na brytyjskim rynku pożyczkowym, przez lata postrzeganym jako ziemia obiecana wszelkiej maści pożyczkodawców: od firm udzielających pożyczek w domu, przez emitentów kart kredytowych dla klientów niekwalifikujących się do kredytu bankowego, po pożyczki oferowane online. Wielka Brytania jako jedyny kraj w Europie dyskutuje o moralnej, finansowej, rynkowej i konsumenckiej stronie pozabankowego rynku pożyczkowego, a głos zabierają w niej regulator, bank centralny, obydwie główne partie, organizacje konsumenckie i Kościół Anglikański. Financial Conduct Authority (FCA), brytyjski regulator finansowy, od kilku lat bada problem i szuka optymalnego rozwiązania, które zwiększy ochronę klienta przed nadużyciami i nadmiernymi kosztami i nie doprowadzi równocześnie do zdławienia rynku pożyczkowego. Na Wyspach przeważa pogląd, że firmy pozabankowe są pożyteczne i stanowią ważny element krajobrazu finansowego. Przez kilka lat nie obowiązywały na nim

żadne limity, gdyż regulator obawiał się, że ograniczenie działalności firm pożyczkowych odetnie część obywateli od dostępu do finansowania, nawet jeśli jest ono oferowane na lichwiarskich warunkach i zmusi ich do poszukiwania pieniędzy na nielegalnym rynku. A to niesie ze sobą znacznie większe ryzyko niż wysoko oprocentowana pożyczka od legalnie działającej firmy.

W związku z nagannymi działaniami niektórych uczestników rynku, protestami parlamentarzystów i organizacji pozarządowych FCA postanowił sprawdzić, czy te obawy są zasadne, a także jaki jest koszt pożyczania na Wyspach i jak regulacje wpłyną na biznes pożyczkowy. Najpierw jednak, w lutym 2014 r., w związku z błyskawicznie rosnącym zadłużeniem Brytyjczyków w firmach pożyczkowych, regulator opublikował zestaw dobrych praktyk i standardów, jakich oczekuje od pożyczkodawców, określając zasady oceny ryzyka kredytowego i ograniczając możliwość rolowania zadłużenia przez jednego klienta do dwóch pożyczek. Od kwietnia 2014 r. FCA wziął całą branżę pod swój nadzór. Jesienią ubiegłego roku urząd opublikował zestaw nowych regulacji, które zaczęły obowiązywać firmy pozabankowym od stycznia 2015 r. Publikacja została poprzedzona trwającymi sześć miesięcy badaniami tego rynku. FCA prowadził konsultacje z firmami pożyczkowymi i organizacjami konsumenckimi. Zebrał dane od pożyczkodawców, obejmujące 16 mln pożyczek i na tej podstawie sporządził osiem modelowych firm pożyczkowych.

W ten sposób sprawdził, jakie pożyczki znikną z rynku po wprowadzeniu regulacji, jakie przyniesie ona oszczędności klientom i jaki będzie miała wpływ na pożyczkodawców. Dodatkowo regulator przeanalizował dane 4,6 mln klientów firm pożyczkowych i przeprowadził 2 tys. wywiadów, żeby dowiedziećsię, co Brytyjczycy zrobią, jeśli zostaną odcięci od pożyczek. W efekcie regulator wprowadził limit dziennego oprocentowania na poziomie 0,8 proc., przy czym łączny koszt pożyczki nie może przekroczyć 100 proc. zaciągniętego długu. Ustalił też pułap kosztów windykacyjnych na 15 funtów. FCA oszacował, że tak skrojona regulacja odetnie 11 proc. obecnych klientów firm internetowych od finansowania.

Jednak tylko 5 proc. konsumentów zapowiedziało, że pójdzie po pieniądze na czarny rynek. Urząd twierdzi jednak, że dla osób, które limity odetną od rynku, lepiej byłoby w ogóle nie korzystać z szybkich pożyczek. Jeśli chodzi o firmy pożyczkowe, to FCA testował optymalny poziom kosztów dla rynku i uznał, że limitowanie kosztów pożyczki na poziomie 50 proc. wartości wyjściowego zadłużenia ograniczyłoby konsumentom dostęp do krótkoterminowych pożyczek, natomiast 200 proc. dawałoby pole do nadużyć.

Ostatecznie stanęło na 100 proc. FCA ocenia, że po regulacji utrzymają się trzy największe firmy internetowe na rynku i jedna działająca poprzez sieć oddziałów. Jesienią 2014 r. brytyjski regulator miał rozpocząć analizę rynku pożyczek udzielanych w domu. Za tę część sektora pożyczkowego bardzo ostro zabrali się Słowacy, wprowadzając od tego roku zakaz przynoszenia gotówki do domu pożyczkobiorcy. Pieniądze mogą zostać albo przelane na jego konto, albo udostępnione w formie karty przedpłaconej. Poza tym, żeby prowadzić działalność pożyczkową na Słowacji, trzeba posiadać minimum 500 tys. EUR kapitału i uzyskać licencję w banku centralnym.

 

KOMENTARZ PARTNERA

Co kraj, to regulacja

ADWOKAT KRZYSZTOF WIERZBOWSKI

partner zarządzający kancelarii Wierzbowski Eversheds

Najostrzejszy nadzór nad firmami pożyczkowymi prowadzony jest w Europie przez regulatorów danego rynku finansowego, czyli podobnie jak nadzór nad bankami. Obowiązuje on we Włoszech, Holandii, Słowacji, Portugalii i na Litwie. Nadzór instytucji chroniącej konsumentów (odpowiedników UOKiK) istnieje przykładowo w Hiszpanii, we Włoszech i Holandii. Obowiązek uzyskania licencji i wpisu do rejestru prowadzonego przez urząd chroniący konsumentów istnieje w Wielkiej Brytanii i na Łotwie. Natomiast rejestracja prowadzona przez instytucje na poziomie regionalnym jest wymagana w Hiszpanii, Finlandii i Szwajcarii. Na Węgrzech instytucją wydającą licencje firmom pożyczkowym jest bank centralny. Brak nadzoru i regulacji sektora występuje tylko w dwóch europejskich krajach — w Polsce i Czechach. W Europie istnieją też regulacje dotyczące limitów kosztów pożyczek pozabankowych. Takie limity obowiązują m.in. w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Portugalii oraz na Słowacji i Węgrzech. Nie ma ich np. w Czechach i Rumunii. W Wielkiej Brytanii limit ten obejmuje opłaty karne z tytułu braku spłat oraz odsetki, które nie mogą przekroczyć wyjściowej kwoty pożyczonego kapitału.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Potocki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu