Marek Wołos, analityk DM TMS Brokers prognozuje, że przyśpieszenie rozwoju gospodarczego w Azji, poprawa w europejskiej gospodarce, a zwłaszcza wzrost gospodarczy w USA zwiększą popyt na ropę i gaz.
"Spodziewam się zwyżki cen ropy w okolice 100 USD. Podobnie jak to miało miejsce w 2007 roku, drożejąca ropa spowoduje wzrost cen surowców rolnych wykorzystywanych jako dodatki lub substytuty paliw, np. rzepaku czy kukurydzy. Kojarzony zwykle z "plażowym spokojem" rynek obligacji będzie się charakteryzował dużą zmiennością. Oczekiwanie na zacieśnianie polityki pieniężnej w USA i Europie spowoduje wzrost rentowności obligacji. Dodatkowo jeszcze wysokie potrzeby pożyczkowe rządu USA, niektórych państw europejskich (Grecja, Hiszpania) i azjatyckich oznaczają dużą podaż papierów skarbowych na świecie i większą premię dla inwestorów. Taki scenariusz skłania zatem do wyprzedaży papierów skarbowych. Powrót na rynek pieniężny - zakup obligacji będzie korzystny dopiero po osiągnięciu pewnego pułapu rentowności, w przypadku polskich pięciolatek chodzi o co najmniej 6 proc. Co z akcjami? W krótkim okresie spodziewamy się silniejszej korekty na światowych rynkach kapitałowych i w Polsce. To sprawi, że akcje niektórych spółek mogą stracić kilkadziesiąt procent, co dla inwestorów posiadających wolną gotówkę będzie znakomitą okazją do zakupów. Kolejną okazją mogą być zaplanowane debiuty spółek. PZU, Polkomtel to przedsiębiorstwa, które powinny przyciągać inwestorów zagranicznych, pozwalając tym samym budować trwalszy popyt na akcje. Warto pamiętać, że planowane przez KNF ograniczenia w kredytach udzielanych na zakup akcji sprawią, że zmniejszy się poziom redukcji i zmaleje presja na szybką sprzedaż akcji na pierwszych sesjach. W tym kontekście posiadanie wolnego kapitału będzie na wagę złota"