Pięć firm walczy o rynek wart miliardy złotych. „Segment delivery wciąż się poszerza”

Łukasz RawaŁukasz Rawa
opublikowano: 2026-05-08 12:11

W tym roku Wolt zamierza utrzymać dwucyfrowe tempo wzrostu przychodów. W ósmym roku obecności w Polsce działa już w 25 miastach i rozwija kolejne źródła biznesu. Priorytetami są dostawy ze sklepów, abonament Wolt+ oraz rozwój działalności w kolejnych miastach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • gdzie Wolt widzi przestrzeń do dalszego rozwoju w Polsce
  • skąd firma chce brać nowych klientów i co napędza jej wzrost
  • jak zmienia się model biznesowy platform delivery
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

O klienta walczy w Polsce pięciu międzynarodowych graczy w branży delivery: Pyszne.pl, Uber Eats, Wolt, Glovo i Bolt Food. Tak ostrej konkurencji próżno szukać na większości europejskich rynków. Rywalizacja toczy się przede wszystkim o to, kto zaproponuje najniższe ceny, ale również o szybkość dostaw, jakość obsługi i szerokość oferty. Stawka jest wysoka, bo jak szacuje firma Strava, w 2024 r. nasz rynek dostaw był wart ponad 10 mld zł, a za dwa lata może dobić do 13 mld.

Rynek delivery rośnie i obejmuje nowe branże

— Polska jest dla nas jednym z najistotniejszych rynków w regionie. Wiążemy z nią duże nadzieje W tym roku chcemy utrzymać solidne dwucyfrowe tempo wzrostu przychodów, czyli takie, jakie udało nam się osiągnąć w 2025 r. — mówi Agata Polityło, szefowa Wolt Polska, nie zdradzając jednak szczegółów dotyczących finansów firmy.

Z danych KRS wynika, że polski oddział Wolta zwiększył w 2024 r. przychody o 27 proc. — do 180 mln zł, a zysk netto o ponad 46 proc. — do 0,5 mln zł.

Nowych klientów firma chce szukać nie tylko wśród osób zamawiających obiady i kolacje. Coraz większą rolę w biznesie odgrywa segment retail, czyli dostawa zakupów spożywczych, artykułów do domu, kosmetyków, karmy dla zwierząt, książek, kwiatów czy prezentów. To właśnie ten obszar ma być głównym motorem wzrostu przychodów.

W Polsce Wolt współpracuje z około 11 tys. partnerów obejmujących zarówno restauracje, jak też segment retail. Firma podkreśla, że coraz szybciej rośnie znaczenie tzw. new verticals, czyli kategorii innych niż gastronomia — przede wszystkim sklepów detalicznych.

— Rynek przyspiesza, bo do szybkich zakupów online wchodzą młodsze grupy klientów, a udział osób mniej skłonnych do korzystania z usług cyfrowych stopniowo maleje. W praktyce oznacza to, że cały segment delivery wciąż się poszerza — podkreśla Agata Polityło.

Subskrypcja Wolt+ i kolejne miasta

Wolt chce zwiększać częstotliwość zakupów w aplikacji. Ma w tym pomóc abonament Wolt+, który całkowicie znosi koszt dostawy i oferuje dodatkowe zniżki, co ma zachęcać użytkowników do bardziej regularnego korzystania z platformy.

— Rozwijamy tę usługę zarówno organicznie, promując ją wśród użytkowników, jak też przez partnerstwa. Współpracujemy m.in. z Allegro Smart!, Revolutem oraz T-Mobile. Rozszerzamy również benefity. W ramach nowej współpracy użytkownicy Wolt+ będą mogli korzystać z hulajnóg Dott — mówi szefowa Wolt Polska.

Podkreśla, że jednym z filarów strategii pozostaje ekspansja geograficzna. Po ośmiu latach od startu w Polsce firma działa już w 25 lokalizacjach. W tym roku pojawiła się m.in. w Gorzowie Wielkopolskim i Opolu. W planie są wejścia zarówno do nowych miast, jak też na ich obrzeża.

— Głównym zadaniem związanym z ekspansją jest to, że w tym biznesie liczy się tzw. gęstość operacyjna, czyli konieczność zdobycia masy krytycznej klientów, kurierów oraz partnerów handlowych na konkretnym obszarze. Chodzi o dobre pokrycie poszczególnych dzielnic i osiedli — wyjaśnia Agata Polityło.

Liczba współpracujących kurierów zmienia się sezonowo. Wolt szacuje jednak, że miesięcznie z platformą współpracuje średnio około 10 tys. aktywnych kurierów.

Nowe usługi dla partnerów Wolta

Wolt planuje rosnąć nie tylko na dostawach. Uzupełnia ofertę o usługi sprzedawane partnerom handlowym i gastronomicznym. Jednym z takich narzędzi jest Wolt Drive. To usługa, w ramach której Wolt dowozi zamówienia zebrane przez partnera we własnym sklepie internetowym lub przez telefon w aplikacji.

Spółka rozwija także Wolt Storefront. To narzędzie pozwalające restauracjom i sklepom uruchomić własny kanał sprzedaży online z zamówieniami na odbiór osobisty lub dostawę.

— Partnerzy mogą korzystać równolegle z platformy Wolt, własnej strony internetowej czy zewnętrznej logistyki — komentuje Agata Polityło.

Na czym zarabia Wolt

Platformy delivery zarabiają jednocześnie na użytkownikach i partnerach biznesowych. Klienci płacą przede wszystkim za dostawę, opłaty serwisowe oraz abonamenty takie jak Wolt+. Natomiast restauracje, sklepy i inni partnerzy oddają platformie prowizję od zamówień oraz korzystają z dodatkowych usług, m.in. logistycznego Wolt Drive czy narzędzia Storefront do prowadzenia własnej sprzedaży online.

Coraz większą rolę odgrywają także usługi reklamowe i marketingowe dostępne w aplikacji. W praktyce model opiera się na współdzieleniu kosztów między użytkowników, partnerów handlowych i marki obecne na platformie.