Woźniak powalczy o misję PGNiG

Rada gazowego koncernu debatowała wczoraj nad konkursem na nowy zarząd, a obecny prezes chce dokończyć projekt polsko-norweskiej rury

Konkurs nie jest wotum nieufności wobec obecnego zarządu — to konieczność wynikająca z przepisów. W PGNiG, dominującym sprzedawcy gazu w Polsce, skarb państwa ma ponad połowę udziałów. W takim przypadku należy rozpisać konkurs. Kadencja obecnego zarządu, powołanego w lutym 2016 r., kończy się 30 grudnia. Decyzję o konkursie rada miała podjąć na wczorajszym posiedzeniu. Debatowała do zamknięcia tego wydania. Zapytaliśmy każdego członka zarządu, czy zamierza kandydować, odpowiedział tylko prezes. — Tak, będę kandydował — powiedział Piotr Woźniak, prezes PGNiG.

KURS NIEMRAWY, SPRZEDAŻ ROŚNIE:
Zobacz więcej

KURS NIEMRAWY, SPRZEDAŻ ROŚNIE:

Piotr Woźniak przejął stery w PGNiG w grudniu 2015 r. Pod jego rządami kurs nie oczarował — jest o zaledwie 3 proc wyżej niż w momencie obejmowania przez niego stanowiska. Prezes szczyci się więc zwiększeniem sprzedaży gazu — w kraju i na Ukrainie. Grzegorz Kawecki

Norweska idea

Konkurs przypada na trudne dla zarządu czasy. Pod koniec września głośna stała się sprawa premii wypłaconych przez polsko-rosyjską firmę EuRoPol Gaz, w której PGNiG kontroluje 52 proc. udziałów. Nabrała politycznego wymiaru, bo przypadła na okres krytyki rządzącej partii za nominacje w państwowych spółkach. Piotr Naimski, pełnomocnik ds. infrastruktury strategicznej i osoba o największym wpływie na PGNiG, wypowiedział się w zeszłym tygodniu enigmatycznie.

— Nie widzę potrzeby zmian w zarządzie PGNiG. W większości spółek sektora energetycznego kończą się kadencje zarządu i będą rozstrzygane konkursy — powiedział Piotr Naimski, cytowany przez PAP.

Poza kilkoma okresami wspólnej pracy, np. w resorcie gospodarki za poprzednich rządów PiS, Naimskiego i Woźniaka łączy idee fixe, czyli budowa połączenia gazowego między Polską a Norwegią jako przeciwwagi dla gazociągu wiążącego nas z Rosją. Piotr Woźniak otwarcie mówi, że jest w PGNiG głównie po to, by tę inwestycję zrealizować. Może dostanie na to szansę.

Dołożą się do rury

Dla połączenia z Norwegią kluczowy będzie koniec roku. Do tego czasu Gaz-System, wraz z partnerami z Danii i Norwegii, ma przygotować studium wykonalności inwestycji. Na jego wyniki czeka rząd, PGNiG i zapewne rosyjski Gazprom, główny dostawca gazu do Polski. — Uważam, że sprawy idą we właściwym kierunku. Rolą PGNiG będzie zawarcie kontraktu długoterminowego i zapewnienie takiego wykorzystania tego połączenia, aby można było wziąć kredyt na budowę. Nie wykluczam także zaangażowania finansowego PGNiG w budowę ostatniego odcinka połączenia na Morzu Norweskim — stwierdził Piotr Woźniak.

Jego wizja ma doprowadzić do zmiany roli Polski na gazowej mapie Europy. Patrząc od strony rosyjskiej, Polska będzie pierwszym krajem, w którym gaz Gazpromu będzie konkurował z gazem też z rury, ale z innego źródła. — To dla nas szansa na stworzenie hubu gazowego z prawdziwego zdarzenia. Dla Polski ma to znaczenie, bo w 2019 r. musimy zacząć rozmowy z Gazpromem na temat dalszych losów kontraktu, który kończy się w 2022 r. Z tego powodu w kwestii połączenia z Norwegią czas jest cenny — podkreślił Piotr Woźniak.

Spadki opanowane

Pytany o bilans 10 miesięcy pracy w PGNiG Piotr Woźniak wskazuje na sukcesy sprzedażowe — po trzech kwartałach spółka sprzedała 16,99 mld m sześc. gazu wobec 16,46 mld m sześc. rok wcześniej.

— Udało się zahamować spadek udziału w rynku, który zapowiadał się na długotrwały. Do końca września pozyskaliśmy prawie 980 klientów biznesowych, a w lipcu rozpoczęliśmy sprzedaż gazu ukraińskim odbiorcom przemysłowym. Zakładam, że w kolejnym latach będziemy konkurować z równą skutecznością — powiedział Piotr Woźniak.

Sięgnął też po przykład reorganizacji w Polskiej Spółce Gazownictwa i założenie własnego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych, które da oszczędności. Tomasz Kasowicz, analityka Domu Maklerskiego BZ WBK, pytany o oczekiwania wobec zarządu kolejnej kadencji, wskazuje na politykę. — Zarząd będzie w dużej mierze realizował politykę państwa, czyli jego celem będzie dywersyfikacja dostaw gazu. Ciężko dziś oszacować ekonomikę tych rozwiązań, bo umowy będą dopiero zawierane — stwierdził analityk.

Nie chciał przewidywać pozycji rynkowej. — Jej utrzymanie lub tracenie udziałów zależy od tempa liberalizacji rynku. Ostatnie miesiące świadczą, że zarząd aktywnie przeciwdziała groźnym trendom i walczy. Podpisał m.in. umowy z Azotami i PKN Orlen, choć trochę pomogła tu polityka — firmy mają wspólnego państwowego właściciela — powiedział Tomasz Kasowicz. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Woźniak powalczy o misję PGNiG