Łatwo sobie wyobrazić zadowolenie akcjonariuszy Mostostalu Warszawa (MW) z faktu, że po trzech latach wielomilionowych strat grupa prawie wyszła na zero, a na poziomie jednostkowym osiągnęła zysk. Grupa przy 1,5 mld zł przerobu miała tylko 8,7 mln zł straty netto, sam MW miał 1 mld zł przychodów i 53,7 mln zł zysku netto.

Głównymi przyczynami strat były korekta związana ze sprzedażą spółek zależnych Remak, Wrobis i Mostostal Puławy oraz osłabienie złotego wobec euro, w którym denominowane są pożyczki od głównego właściciela, hiszpańskiej Acciony. Na giełdzie te informacje przełożyły się na 8-procentowy wzrost notowań do poziomu najwyższego od 2013 r.
— Mostostal w kolejnych kwartałach może pozytywnie zaskoczyć wynikami, co będzie zachęcać do inwestycji w jego akcje. Jednak gdyby nie przekwalifikowanie 202 mln zł pożyczek od Acciony na kapitał własny, Mostostal miałby na koniec 2014 r. ujemny kapitał własny. By go odbudować bez emisji akcji, musi być bardzo dochodową spółką w najbliższych latach — mówi Piotr Zybała, analityk DM mBanku.
Czynnikiem ryzyka są roszczenia wobec Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) na około 190 mln zł, które spółka rozpoznała w przychodach ubiegłych lat, a które mogą nie być zaspokojone. Grupa pod koniec zeszłego roku zatrudniała blisko 1,5 tys. osób, choć jeszcze rok wcześniej było to 3,8 tys.
Dzięki działalności operacyjnej oraz sprzedaży aktywów finansowych i trwałych grupa obniżyła zadłużenie netto z 265,4 mln zł na koniec 2013 r. do 50,1 mln zł. Z tego jedynie 24 mln zł z 248 mln zł długu to kredyty bankowe i leasing. Wartość portfela zamówień grupy to prawie 3,2 mld zł. Grupa w tym roku chce wypracować około 1 mld zł przychodów.
— To poziom, który z nawiązką wystarczy na pokrycie kosztów stałych. Na razie koncentrujemy się na mniejszych i średnich projektach z sektora budownictwa kubaturowego i ochrony środowiska. Interesują nas też duże przetargi w energetyce, ale we współpracy z silnym partnerem technologicznym. Myślimy również o aktywności w sektorze infrastrukturalnym, bo GDDKiA i Polskie Koleje Państwowe to w najbliższych latach najwięksi klienci — mówi Agata Falęcka, rzeczniczka spółki.