W środę 12 lutego notowania rosły po raz ósmy z rzędu, a chwilowo za jeden papier płacono już nieco ponad 17 zł, czyli tyle, ile wynosiła cena w ofercie. To część hossy, która od dwóch tygodni trwa w krajowej branży energetycznej. Od początku lutego WIG Energia zyskał ponad 8 proc., w porównaniu z dwukrotnie mniejszą zwyżką indeksu WIG. Na branżę w korzystniejszym świetle patrzeć zaczęli analitycy krajowych biur maklerskich. W styczniowym raporcie przeważanie branży zalecili specjaliści Ipopema Securities. Spośród pięciu wydanych przez brokerów w tym roku rekomendacji dla Energi wszystkie brzmią „kupuj” albo „przeważaj”. Najwyżej, bo aż na 19,9 zł, jeden papier spółki wycenia Dom Maklerski mBanku. Wszystkie pięć rekomendacji jest autorstwa biur, które pośredniczyły w sprzedaży akcji Energi w IPO.
Wracają szanse na zyski z Energi
Po dwóch miesiącach od giełdowego debiutu Energi wróciły szanse, że uczestnicy oferty publicznej będą mogli sprzedać papiery spółki z zyskiem.