Wreszcie wiemy, na czym stoimy

Radosław Pluciński
19-03-2010, 00:00

Według najnowszych wieści z Komisji Europejskiej, Polska otrzyma mniej limitów emisji dwutlenku węgla na lata 2008-12, niż pierwotnie zakładano. Obie strony doszły do porozumienia po trwających kilkanaście miesięcy sporach, tuż przed przyszłotygodniowym szczytem Rady Europejskiej. Informacja z Brukseli jest dobra dla polskich przedsiębiorców, którzy zostali włączeni do systemu i są objęci krajowym planem rozdziału uprawnień do emisji. Zbliża się okres rozliczeń, stąd konkretna i pewna wiedza o kolejnych przydziałach będzie dla nich tak ważna. Z zatwierdzeniem planu skończy się okres niepewności, przedsiębiorcy będą mogli planować swoją działalność i ceny usług.

Chociaż limit jest niższy od tego, o jaki pierwotnie składaliśmy wniosek, to jednak fakt ten nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Komisja Europejska konsekwentnie realizuje wdrażanie kolejnych etapów systemu handlu emisjami. Wchodzimy w taki, który określa się jako "pierwszy okres zobowiązań", gdy rozliczanie przydziałów przestaje być tylko hipotetyczne. W Polsce systemem objętych jest już ponad 800 instalacji, a liczba ta może się zwiększać. Dlatego tak ważne okazuje się zrozumienie istoty działania systemu i przygotowanie się do kolejnych jego faz. W związku z tym na dziś najważniejsze staje się nie liczenie kolejnych bezpłatnych ton emisji CO2, lecz umiejętne wykorzystanie możliwości, jakie polskim przedsiębiorcom może dać kolejny etap wdrażania systemu.

Komisja Europejska już w grudniu bieżącego roku chce podać do publicznej wiadomości całkowitą liczbę uprawnień, które zostaną przeznaczone do sprzedaży w drodze aukcji. Kolejnym bowiem krokiem będzie ustanowienie właśnie aukcji jako podstawowej metody rozdziału uprawnień do emisji dwutlenku węgla. W trzecim okresie rozliczeniowym, który przypadnie na lata 2013-20, uczestnicy systemu zamiast otrzymywać uprawnienia bezpłatnie, będą musieli kupować je na specjalnie organizowanych aukcjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Pluciński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wreszcie wiemy, na czym stoimy