Dwa mosty przez Odrę i Oławę oraz połączenie trasy z ulicą Mickiewicza — to zakres inwestycji Aleja Wielkiej Wyspy, która ma być realizowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Do ogłoszenia inwestycji, która ma ułatwić mieszkańcom dojazd do Biskupina i pozwolić odciążyć zabytkowy Most Zwierzyniecki, urzędnicy przymierzają się od 2010 r. Z naszych informacji wynika, że uczynią to w najbliższych tygodniach.
— Na początku maja chcemy ogłosić postępowanie — usłyszeliśmy w biurze prasowym wrocławskiego magistratu. Na razie ratusz nie chce udzielać szczegółowych informacji o inwestycji. Mierzy siły na zamiary. W styczniu 2012 r. pisaliśmy, że wrocławscy urzędnicy o 30 proc. zmniejszą zakres inwestycji, która początkowo miała kosztować 0,56 mld zł. Wkładem miasta ma być opłata za dostępność płacona na rzecz partnera prywatnego.
— Gdyby Wrocław był notowany na giełdzie, informacja o ogłoszeniu projektu drogowego o wartości około 100 mln EUR w formule PPP, z pewnością wywołałaby pozytywną reakcję rynków i zwyżkę kursu. W moim przekonaniu — uzasadnioną. Wrocław udowodnił, że potrafi skutecznie i samodzielnie realizować projekty typu PPP (koncesje na dwa parkingi już w budowie) i jest na tym polu wiarygodny — mówi Adam Jędrzejewski z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.
Wierzy, że Wrocław, w przeciwieństwie do innych polskich jednostek samorządu terytorialnego, które próbowały PPP w drogownictwie, da pierwszy dobry przykład. W tej formule próbowała inwestować Dąbrowa Górnicza. Dwa postępowania w PPP zakończyły się fiaskiem. Za drugim razem pojawiła się tylko jedna oferta, przewyższająca budżet miasta. Do szans powodzenia wrocławskiej inwestycji sceptycznie podchodzi Rafał Cieślak, ekspert rynku PPP.
— Inwestycja jest z pewnością potrzebna. Pytanie tylko, czy miasto będzie w stanie udźwignąć ciężar finansowy opłaty za dostępność. Mam w tym zakresie pewne obawy — mówi Rafał Cieślak.