Perspektywy rozwojowe Polski widzimy przede wszystkim w kontekście członkostwa w Unii Europejskiej. I słusznie, jako że nasza przyszłość jest nierozerwalnie związana z przyszłością Unii. Nie oznacza to, iż mamy nie patrzeć w kontekście regionalnym. Okoliczność uważana przez lata za polityczne i historyczne obciążenie — a więc położenie Polski — dzisiaj coraz częściej postrzegana jest źródłem wielkich szans.
Podczas siedemnastej edycji Forum Gospodarczego w Toruniu wiele mówili o tym goście i z Polski, i z zagranicy. Debatowano m.in. o transeuropejskich więziach systemowych. Okazało się, że nasze doświadczenia z ustrojowej transformacji są pilnie studiowane w państwach położonych na Wschodzie. Paneliści z tak różnych państw poradzieckich, jak Rosja, Ukraina, Białoruś, Gruzja czy Kazachstan jednoznacznie wskazywali, że powinniśmy być dumni z naszych dokonań w zakresie budowy wolnego rynku i społeczeństwa obywatelskiego. Doświadczenia w tych dziedzinach naprawdę mogą być naszym towarem eksportowym.
Takim debatom szczególnie pilnie powinni przysłuchiwać się politycy — szczególnie ci, którzy dwie dekady przemian próbują definiować przede wszystkim jako okres zaprzepaszczonych szans. Udało nam się bowiem stworzyć realną perspektywę wykreowania nowej jakości w relacjach między Unią Europejską a Wschodem. Otwarte pozostaje pytanie, czy będziemy umieli ją wykorzystać...
Jacek
Janiszewski