Współtwórcy Naszej Klasy patrzą na GPW

Ten Square Games, jedna z największych krajowych firm produkujących gry mobilne, znana m.in. z „Let’s Fish”, w 2018 r. może zadebiutować na GPW

Gdy Maciej Popowicz, jeden z twórców serwisu Nasza Klasa, wraz z Arkadiuszem Pernalem, jej prezesem, w 2011 r. opuścili spółkę, postanowili zdobyte doświadczenie wykorzystać w branży gier mobilnych.

Zobacz więcej

BYŁ PORTAL, SĄ GRY: Maciej Popowicz w 2011 r. opuścił portal społecznościowy Nasza Klasa, którego był współzałożycielem, i zdecydował, że wykorzysta zdobyte doświadczenie w branży gier komputerowych. Tak powstała wrocławska spółka Ten Square Games, której jest prezesem i jednym z głównych akcjonariuszy. FOT. SZYMON ŁASZEWSKI

— Mieliśmy pewne doświadczenie i znajomość preferencji użytkowników, które postanowiliśmy wykorzystać. Na Naszej Klasie stworzyliśmy platformę gier, która z czasem stała się największą platformą gier free to play w Polsce. Obserwowaliśmy, co się dzieje na rynku, jakie gry najbardziej się podobają i które generują najwięcej przychodów. Stwierdziliśmy, że skoro potrafimy zarabiać na Naszej Klasie dzięki reklamom i płatnym dodatkowym usługom, to dlaczego nie spróbować robić też gier w tym samym modelu. Tak powstał pomysł na założenie Ten Square Games (TSG) — mówi Maciej Popowicz, prezes spółki.

Zobacz co powiedział Maciej Popowicz w wywiadzie dla Pulsu Dnia

Po dwa metry na głowę

Początki nie były spektakularne — pięcioosobowy zespół operował na 10 metrach kwadratowych — stąd też wzięła się nazwa spółki. Od tamtego czasu firma mocno się rozrosła. Zatrudnia prawie 110 osób. Wydała już ponad 150 gier w modelu free to play, w tym osiem dużych projektów. Gry TSG zostały pobrane około 200 mln razy. Od początku działalności spółka jest rentowna i sama finansuje swoją działalność. Najbardziej rozpoznawalny projekt, który okazał się dużym sukcesem, to „Let’s Fish” („Na ryby”), w którego zagrało do tej pory ponad 60 mln graczy.

— Dyskutowaliśmy o wielu pomysłach na gry, a wędkarstwo to najbardziej popularne hobby na świecie. Mieliśmy też pomysł na to, jak łowienie ryb ciekawie odwzorować w grze — mówi Maciej Popowicz. Ciekawostką jest, że spółka zdecydowała się zostać sponsorem tworzonego właśnie filmu na podstawie znanej internetowej historii „Mój stary jest fanatykiem wędkarstwa”. Inne znane tytuły wrocławskiego studia to np. „Wild Hunt” czy „Jungle Wars”. W najbliższych tygodniach zadebiutuje kolejna gra wędkarska z portfela TSG: „Fishing Clash”. Już jest dostępna na kilku rynkach w ramach tzw. soft launch.

— To dla nas kluczowy projekt i najważniejsza premiera w tym roku. Z „Fishing Clash” wiążemy ogromne nadzieje i dane zebrane podczas soft launchu je potwierdzają — mówi prezes.

Plan wydawniczy na najbliższe miesiące zakłada, że oprócz tak dużych projektów jak „Fishing Clash” studio będzie wydawać dużo mniejszych, ale ciekawych i dochodowych. Z obecnym zespołem TSG może ich tworzyć nawet ponad 100 rocznie. TSG koncentruje się wyłączenie na grach mobilnych w modelu free to play i nie zamierza tego zmieniać. Te gry stanowią obecnie największą część rynku gier, niedawno przegoniły również przychody branży filmowej.

— Najlepsze mobilne gry free to play zarabiają nawet ponad miliard dolarów rocznie, a dziesiątki produkcji zarabiają parę milionów dolarów miesięcznie. Mamy ambicję tworzyć właśnie takie, duże i dochodowe, tytuły. Obecnie prawie 5 mld ludzi na świecie ma telefon komórkowy, więc rynek jest ogromny. Nie myślimy zatem o robieniu gier na inne platformy — mówi Maciej Popowicz. TSG do tej pory rozwijało się głównie organicznie, ale rozważa też akwizycje.

— Nie wykluczamy zakupu studia deweloperskiego wyspecjalizowanego w mobilnych grach free to play — mówi Maciej Popowicz.

Czas na giełdę

Po sześciu latach działalności TSG dojrzewa do tego, żeby stać się spółką publiczną.

— Nie wykluczamy debiutu na giełdzie, odbyliśmy kilka spotkań z doradcami w celu rozpoznania możliwości. Myślę, że konkretne decyzje mogą zapaść w przyszłym roku. Wielkość naszej spółki i skala działalności sprawiają, że myślimy od razu o głównym parkiecie GPW — mówi Maciej Popowicz.

Ewentualny debiut TSG traktuje jako możliwość uzyskania wyceny i umocnienia wizerunku na rynku pracy. Znaczenie ma też możliwość silnego powiązania kluczowych pracowników, którzy posiadają akcje, z sukcesem spółki.

— Płynne akcje na GPW to dobry i ciekawy element motywacyjny dla pracowników, a w naszej branży to właśnie ludzie są najważniejsi i decydują o powodzeniu projektów — twierdzi prezes. Przez pierwszych sześć miesięcy tego roku grupa TSG wypracowała około 3,8 mln zł skonsolidowanego zysku brutto. To więcej niż w całym poprzednim roku.

 

Gry mobilne rosną w siłę

Wartość polskiego rynku gier na koniec 2016 r. była szacowana na ponad 1,85 mld zł. Według niektórych prognoz do 2019 r. powinna wzrosnąć o ponad 20 proc. — do około 2,23 mld zł. Zgodnie ze światowymi trendami to właśnie urządzenia mobilne, takie jak smartfony czy tablety, stały się najpopularniejsze i stanowią już 54 proc. rynku. Patrząc na branżę globalnie, to według firmy Newzoo wartość branży gier w 2016 r. wyniosła aż 101,1 mld USD, a gry mobilne odpowiadały za 39 proc. przychodów, czyli 39,4 mld USD. Według tego samego źródła w 2017 r. 2,2 mld graczy ma wygenerować przychód o wartości 108,9 mld USD, zaś za 42 proc. tej kwoty będzie odpowiadał segment gier mobilnych. Gry przenośne to najbardziej dochodowa część branży i do 2020 r. przychody z produkcji na komórki mają stanowić ponad połowę przychodów całego rynku gier. Szybkie tempo wzrostu, zwłaszcza w przypadku segmentu mobilnego, branża będzie zawdzięczać graczom z regionu Azji i Pacyfiku. Przewiduje się, że same Chiny wygenerują aż 20 proc. tegorocznych przychodów. Producenci gier mobilnych w modelu free to play czerpią przychody z dwóch głównych źródeł: reklam, które pojawiają się w grach, oraz mikropłatności w grze. Często spotyka się model mieszany, ale są też producenci, którzy zarabiają tylko na reklamach lub tylko na mikropłatnościach.

Kapitalizacja spółek growych przekroczyła 13 mld zł

Branża producentów gier na głównym parkiecie warszawskiej giełdy jest coraz silniej reprezentowana. Największą spółką i niekwestionowanym liderem głównego parkietu jest CD Projekt. Kapitalizacja spółki przekroczyła już 11 mld zł i w ocenie analityków jest ona silnym kandydatem, aby w rocznej rewizji wejść w skład WIG20 — indeksu największych i najbardziej płynnych spółek. Na drugim miejscu pod względem kapitalizacji jest Playway, którego giełdowa wartość to 445 mln zł, a za nim 11bit studios — ponad 430 mln zł. Od 2010 r. spółka była notowana na NewConnect, by w grudniu 2015 r. przejść na główny parkiet. Najstarszym przedstawicielem branży na rynku podstawowym GPW jest spółka CI Games. Kapitalizacja spółki znanej m.in. z serii gry „Sniper” to obecnie ponad 160 mln zł. W 2016 r. do producentów gier notowanych na głównym parkiecie dołączył bydgoski Vivid Games, który przeniósł notowania z NewConnect. Giełdowa wycena firmy przekracza obecnie 80 mln zł. Pod koniec 2016 r. na głównym parkiecie zadebiutowały Artifex Mundi. Obecna wycena spółki to blisko 100 mln zł. Plan przenosin na dużą giełdę zapowiedziało już kilku kolejnych producentów gier notowanych na NewConnect.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Współtwórcy Naszej Klasy patrzą na GPW