Wszyscy czekają na zmianę trendu

George Kleinman
opublikowano: 2002-04-15 00:00

Na rynku akcji zaczęły pojawiać się bardzo różne sygnały, i wygląda na to, że stoi on na ważnym rozdrożu. Na wykresie czerwcowego kontraktu na S&P ewidentnie widać silny opór tuż poniżej poziomu 1180. Poziom ten zatrzymywał wzrosty przez większą część minionego kwartału. 20 marca na wykresie powstała jednak luka ucieczki, zapoczątkowująca falę spadkową. Co ciekawe, poprzednia luka wystąpiła w lutym, i jej konsekwencją był wzrost cen.

Obecnie ceny znajdują się na poziomie 50-dniowej średniej, która jest bacznie obserwowana przez wiele osób, zarządzających funduszami inwestycyjnymi. Ponadto wykres wciąż utrzymuje się ponad ważną wzrostową linią trendu. W tej chwili jednak nie ogłaszałbym jeszcze bessy. Jeśli okaże się, że rynek ma siłę do mocnego ruchu wzrostowego z obszaru wsparcia (1120-1130), będzie to równie dobrze zapowiadało możliwość dalszych zwyżek.

Generalnie, od blisko roku rynek porusza się w trendzie bocznym. Ta sytuacja jest bardzo niebezpieczna, zwłaszcza w połączeniu z wyraźnym odwrotem inwestorów od aktywów papierowych w stronę fizycznych, np. złota. Można uznać, że dopóki rynek akcji będzie opierał się wzrastającym cenom ropy, wszystko będzie w porządku. Jednak jednym z najważniejszych sygnałów długoterminowej sytuacji będzie przełamanie wspomnianego wcześniej silnego wsparcia. Wówczas nie jest wykluczone, że dojdzie do testu dołka, który powstał we wrześniu 2001 r. Dopóki to nie nastąpi, na rynku najlepiej powinni radzić sobie inwestorzy wykorzystujący małe ruchy cenowe.