Wszystko już było

Tadeusz Markiewicz
19-05-2006, 00:00

Złośliwi twierdzą, że wbrew łacińskiej sentencji historia jeszcze nigdy nikogo i niczego nie nauczyła, choć przecież wszystko już było i wszystko się kiedyś zdarzyło. Tak jak w Polskiej Miedzi, spółce, która dla felietonisty będzie wdzięcznym tematem jeszcze przez wiele lat. Tym razem dzięki narzekaniom lewicowych związków zawodowych, które wypłakują się (patrz strona 8), że ich członkowie są zwalniani. Przy okazji nowi władcy KGHM kreują stanowiska dla lokalnych bonzów Pra- wa i Sprawiedliwości (wszak sło- wo baron jest już zarezerwowane dla in- nej opcji politycznej). A przecież to tradycja w tej dolno- śląskiej spółce giełdowej.

W biurze zarządu KGHM kilka lat temu modna była (zwłaszcza przed wyborami parlamentarnymi) teoria, że nie warto awansować na stanowisko menedżerskie. To dawało pewne szanse na ocalenie etatu po zmianie układu politycznego. Ci, którzy szli w górę, wiedzieli, że awansują maksymalnie na cztery lata, bo następna ekipa i tak wsadzi swoich ludzi. I tak było niezależ- nie od tego, czy rządziła prawica czy lewica.

Jest tylko jedno rozwiązanie tej chorej sytuacji. Dopóki spółkę będzie kontrolował skarb państwa (obecnie 44 proc. akcji), dopóty takie historie będą na porządku dziennym. Wniosek jest jednoznaczny — trzeba dokończyć prywatyzację KGHM. Ale na to nie zgodzą się lewicowe (i prawicowe) związki zawodowe. Dlatego nie mają dziś prawa do narzekania. Jak sobie bowiem pościelisz, tak się wyśpisz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wszystko już było