Wszystko o IPO Facebooka

OSZ, wsj.com, nytimes.com, mashable.com
opublikowano: 02-02-2012, 09:17

Gigantyczny portal społecznościowy wreszcie złożył prospekt emisyjny i przy okazji pokazał wszystko, co do tej pory skrywał.

Symbolem Facebooka na giełdzie będą dwie znane litery „FB”. Bank Morgan Stanley będzie głównym prowadzącym IPO, pozostałymi m.in. Goldman Sachs i JP Morgan. Morgan Stanley nie jest przypadkowym partnerem, ostatnio prowadził debiuty Zyngi, Groupona i LinkedIn.

Biurko Marka Zuckerberga w dniu złożenia prospektu emisyjnego
Biurko Marka Zuckerberga w dniu złożenia prospektu emisyjnego
None
None

 

Ciekawe liczby? Jest ich w prospekcie kilka.

 

3,71 mld USD - takie były przychody Facebooka w 2011 r., podskoczyły o 88 proc. względem wcześniejszego roku.

 

1 mld USD - to z kolei zysk za ostatnie 12 miesięcy, też podskoczył, ale o 65 proc.

 

5 mld USD - minimum tyle portal chce pozyskać z oferty publicznej.

 

845 mln - to liczba aktywnych użytkowników Facebooka na całym świecie.

 

3200 osób - tyle liczy załoga pracowników serwisu.

 

700 000 USD - tyle wydał Mark Zuckerberg, szef spółki, na przeloty prywatnym samolotem w 2011 r.

 

Debiut portalu niewątpliwie wydarzenie medialne, ale czy także okazja do zarobku dla inwestorów? Wątpliwości ma m.in. Peter Cohan z magazynu "Forbes".

 

- Wycena jest zdecydowanie za wysoka. Pod względem wskaźnika cena/przychód to 19,7, czyli 497 proc. drożej niż Apple i 294 proc. drożej niż Google. Zakładając, że marża netto Facebooka będzie się równać tej Google'a (26 proc.), cena/zysk dla debiutanta wyniesie 80 wobec 19 dla Google i 12,7 dla Apple - wylicza analityk.

 

Model biznesowy Facebooka opiera się na reklamach, z których generuje aż 85 proc. swoich przychodów. Co ciekawe, 12 proc. pochodzi ze współpracy z firmą Zynga, producentem popularnych gier na Facebooka.

 

Portal wyszczególnił w swoim prospekcie płaszczyzny, na których skupia się konkurując z rywalami. Najważniejsze to: użytkownicy i ich zaangażowanie, reklama, platforma, utalentowani pracownicy.

 

Ile serwisu należy do Marka Zuckerberga? Założyciel i szef portalu ma w swoim portfelu 28 proc. udziałów, co oznacza, że jeśli spełnią się oczekiwania analityków i Facebook po udanym IPO będzie miał wartość 100 mld USD, to Zuckerberg wskoczy do dziesiątki najbogatszych ludzi globu. 27-latek otrzymał w zeszłym roku 1,5 mln USD całkowitego wynagrodzenia, ale od stycznia roku przyszłego ma - wzorem Steve’a Jobsa z Apple - otrzymywać tylko dolara rocznie.

 

Na zarobki nie może chyba narzekać Sheryl Sandberg, dyrektor operacyjna portalu uznawana za jedną z głównych autorek sukcesu Facebooka. W zeszłym roku jej całkowite wynagrodzenie wyniosło ponad 30 mln USD. Posiada mniej niż 1 proc. udziałów w społecznościówce. Jedyną osobą, która nie pracuje w firmie, ani nie jest inwestorem indywidualnym, a posiada ponad 5 proc. udziałów jest Dustin Moskovitz. Współzałożyciel giganta ma w nim 7,6 proc.

 

List Marka Zuckerberga do inwestorów>>

 

 

Tak Facebook łączy świat:

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: OSZ, wsj.com, nytimes.com, mashable.com

Polecane