Wszystko sprzysięgło się przeciwko Azotom

opublikowano: 27-05-2018, 22:00

Choć chemiczna grupa nie znajduje się w centrum politycznych wydarzeń, to jej notowania spadają tak jak innych spółek skarbu państwa.

Od początku roku kursy Grupy Azoty spadły o 38 proc. i znalazły się na poziomie najniższym od 2012 r. Są również niżej niż najświeższa wycena, sporządzona przez analityka Domu Maklerskiego BOŚ. Konsekwentnie radzi on unikać akcji spółki (rekomendacja brzmi „sprzedaj” od grudnia ubiegłego roku, została podtrzymana w raporcie z 18 maja), a cenę docelową ustalił na 45 zł. Jak podkreśla, materializują się czynniki ryzyka, które już wcześniej sygnalizował, a co więcej — ich skutki są bardziej niekorzystne, niż zakładał.

Wyświetl galerię [1/2]

Fot. Adam Golec - Forum

— Oceniamy, że najbliższe trzy kwartały będą wyjątkowym wyzwaniem dla spółki. Biorąc pod uwagę naszą prognozę EBITDA na drugi kwartał, w wysokości 200 mln zł, obawiamy się, że całoroczna skorygowana EBITDA Azotów może nie przekroczyć nawet 1 mld zł, co oznacza ponad 30-procentowy spadek względem 2017 r. — prognozuje Łukasz Prokopiuk.

Analityk zwraca uwagę, że zgromadzone przez dystrybutorów zapasy nawozów w Polsce znalazły się na niepokojąco wysokim poziomie.

— W przeciwieństwie do naszych oczekiwań, w okresie IV kw. 2017-I kw. 2018 spółce udało się wygenerować zaskakująco dobre wolumeny sprzedaży nawozów. Uważamy, że dystrybutorzy — pomimo niekorzystnych warunków makroekonomicznych — decydowali się na zakup stosunkowo wysokich wolumenów nawozów od Azotów po odpowiedniej zachęcie w postaci korzystniejszych warunków płatności. Niestety kiepski popyt i rosnący import skutkowały nagromadzeniem ponadprzeciętnych ilości nawozów, co może negatywnie oddziaływać przynajmniej w kilku następnych kwartałach — tłumaczy analityk DM BOŚ.

Drugim negatywnym bodźcem są ceny gazu, które są o 40 proc. wyższe od ubiegłorocznych. Łukasz Prokopiuk nie widzi szans na to, by spadły w najbliższych miesiącach. Rosnące równolegle z cenami gazu ceny ropy także są niekorzystne dla spółki, bo wpływają na chemikalia i plastiki.

— W ostatnich kilku kwartałach spółka generowała stosunkowo wysokie marże na plastikach i chemikaliach. Jednakże ostatni szybki wzrost cen ropy niesie ze sobą ryzyko wzrostu cen surowców (propylenu, fenolu, benzenu), który z odpowiednim przesunięciem czasowym może skutkować wyższymi cenami plastików i produktów chemicznych, co z kolei może negatywnie wpłynąć na marże spółki na niektórych nierolniczych produktach — dodaje analityk DM BOŚ.

Analityk obniżył prognozy dla Azotów na 2018 r. i 2019 r. Skorygowana EBITDA ma wynieść w tym roku 1 mld zł, a w przyszłym — 1,24 mld zł. Zysk netto ma w tym roku spaść do 263 mln zł (z 570 mln zł w 2017 r.), a w 2019 r. wynieść 405 mln zł.

Negatywna rekomendacja obowiązuje też dla akcji zależnych Polic (cena docelowa to 15,8 zł, poprzednio 17,3 zł), natomiast dla Puław brzmi „kupuj”, choć również w tym przypadku cena docelowa została obniżona — ze 173 do 166 zł, a Łukasz Prokopiuk podkreśla, że choć walory są niedowartościowane, to brakuje czynników, które w najbliższym czasie mogłyby pozytywnie wpływać na notowania.

Raporty z rekomendacjami dla Polic, Puław i Azotów dostępne są na stronie pb.pl. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wszystko sprzysięgło się przeciwko Azotom