Brak ważniejszych danych makroekonomicznych w ostatnim tygodniu nie przeszkodził dalszej silnej aprecjacji złotego. Jego kurs w relacji do koszyka walut wzrósł na przestrzeni ostatniego tygodnia o 0,28 proc. Jest to głównie wynikiem oczekiwań cięcia stóp procentowych na spotkaniu Rady Polityki Pieniężnej, które odbędzie się w 28 i 29 stycznia.
Patrząc na stawki kontraktów na przyszłą stopę procentową FRA widać, że rynek spodziewa się co najmniej 100- -punktowego cięcia stóp w styczniu. Rentowności dla kontraktów FRA1X4 (dla depozytów trzymiesięcznych, których termin rozpoczęcia przypada za miesiąc od dziś) , spadły z 11,45 proc. w piątek 28 grudnia do 11,08 proc. w piątek 4 stycznia. Silny wzrost zarejestrował również rynek obligacji i swapów stopy procentowej (IRS). Rentowności zachowujących się podobnie jak obligacje dwuletnich kontraktów IRS spadła z 9,68 proc. w piątek 28 grudnia do 9,05 proc. w piątek 4 stycznia, zaś kontraktów dziesięcioletnich odpowiednio z 8,60 proc. do 8,15 proc.
Optymizm rynku co do styczniowego cięcia stóp procentowych został wsparty wysuniętą ostatnio przez rząd propozycją spotkania z Radą Polityki Pieniężnej. Można oczekiwać, że stwierdzenie Dariusza Rosatiego, członka rady, który uważa, że oferta ta powinna zostać przyjęta przez RPP, jest sygnałem ocieplenia stosunków między władzami monetarnymi a rządem. Powinno to pozytywnie wpłynąć na jakość prowadzonej polityki gospodarczej i przyczynić się do szybszego powrotu polskiej gospodarki na ścieżkę szybkiego rozwoju. Jednak dla rynków finansowych może oznaczać to, że RPP będzie bardziej skora do obcięcia stóp jeszcze na styczniowym spotkaniu. Szczególnie, że decyzji tej sprzyjać powinny dobre wyniki na rachunku obrotów bieżących za listopad i gwałtownie umacniający się złoty.
Do tych dobrych informacji dochodzących z pogranicza polityki i gospodarki dołożyła się również ogłoszona we czwartek prognoza Ministerstwa Finansów, według której inflacja na koniec grudnia wyniesie 3,6 proc., czyli 2,4 punktu procentowego poniżej celu inflacyjnego, jaki wyznaczyła RPP na ten rok. Również ceny żywności wciąż mile zaskakują. Chociaż ich wzrost w drugiej połowie grudnia wyniósł 0,8 proc. licząc miesiąc do miesiąca, to jednak indeks cen żywności po wyłączeniu cen owoców i warzyw spadł w tym czasie o 0,1 proc. Jak widać z tych danych, silniejszy niż w poprzednich miesiącach wzrost cen żywności ogółem wywołany jest jedynie czynnikami sezonowymi, czyli wzrostem cen owoców (o 6,2 proc. miesiąc do miesiąca) i warzyw (o 8,7 proc. m/m). Nie powinien się on przełożyć na wzrost ogólnego wskaźnika cen w dłuższym okresie.
W nadchodzącym tygodniu ogłoszone zostaną dane o koniunkturze w sektorze przedsiębiorstw. Zgodnie z moimi oczekiwaniami, powinny być nie lepsze, niż w poprzednich miesiącach i wpłynąć pozytywnie na rynek obligacji i kontraktów IRS. Jednak nie spodziewam się, by w sposób gwałtowny mogły wpłynąć na spadek stóp jedno- i trzymiesięcznych na rynku pieniężnym. Nie mniej ważne dla rynków będą jednak komentarze członków Rady Polityki Pieniężnej i rządu na temat oczekiwanego przed 12 stycznia spotkania tych dwóch ciał odpowiadających za politykę gospodarczą.