Wtorek w Pulsie: GPW nerwowo reaguje na wynik wyborów

Wiktor Krzyżanowski
opublikowano: 2001-09-25 07:07

Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, warszawska giełda nie przeszła obojętnie wobec niedzielnych wyborów. Na rynku zapanowała duża niepewność, w wyniku której indeks WIG 20 spadł poniżej 1 tys. punktów. Gracze obawiają się, że nowy układ w parlamencie i rządy mniejszościowe lub problematyczna koalicja mogą negatywnie wpłynąć na prywatyzację i rozwój rynku.

Ostatni sukces wyborczy lewicy sprzed 8 lat warszawska giełda okupiła sporymi spadkami cen akcji. Po 19 września 1993 roku inwestorzy gremialnie rzucili się do wyprzedaży akcji. W ciągu kolejnych trzech sesji wartość wskaźnika WIG obniżyła się o około 17 proc. Mimo czarnych scenariuszy, wydaje się jednak, że obecnie nie będzie aż tak źle.

Coraz większa korelacja gospodarki z rynkiem kapitałowym powoduje, że inwestorom giełdowym nie jest obojętne, jak nowy rząd będzie porządkował finanse publiczne. Wyzwanie jest ogromne. Równie duże są obawy i oczekiwania. Najwcześniej dziś wieczorem przekonamy się, czy koalicja SLD-UP będzie w stanie sama utworzyć rząd większościowy. Od tego zależeć będzie, jak szybko będą się posuwać prace nad budżetem i samo formowanie rządu. Ekspertów niepokoi struktura przyszłego parlamentu, która zapowiada kłopoty z dyscypliną budżetową, prywatyzacją, a co za tym idzie — może mieć niekorzystne przełożenie na rynek papierów wartościowych.

Więcej we wtorkowym Pulsie Biznesu. Zapraszamy do lektury.