Wtorkowe spadki na GPW mogą zapowiadać korektę

Maciej Zbiejcik
31-10-2001, 00:00

Silna i nagła przecena, która dotknęła warszawski rynek akcji, może być zapowiedzią pogorszenia trendu w listopadzie. Przebieg wczorajszej sesji sugerował realizację zysków po ostatnich wzrostach. Również światowe giełdy po ostatnich zwyżkach poddały się ostrej korekcie.

Wyraźna przecena na giełdach w Stanach Zjednoczonych, Japonii oraz Europie Zachodniej wprawiła w zakłopotanie rodzimych inwestorów. Część z nich zrażona pogarszającą się kondycją gospodarki USA, fatalnym stanem finansów Argentyny oraz rekordowym wzrostem bezrobocia w Japonii przystąpiła do wyprzedaży akcji.

Już na otwarciu wtorkowej sesji WIG 20 spadł o 3 proc. Jeszcze bardziej w pierwszych minutach handlu zniżkował TechWIG. Na starcie indeks reprezentujący akcje spółek nowych technologii spadł o ponad 4 proc. W trakcie sesji spadek indeksów był jeszcze wyraźniejszy. W czołówce najbardziej przecenionych walorów znajdowały się akcje telekomów oraz spółek IT. Ostatecznie WIG 20 stracił 2,73 proc., a TechWIG aż 5,55 proc.

Wszystko zaczęło się od poniedziałkowych spadków na Wall Street. Nie spotykana od połowy września przecena na nowojorskim rynku wprawiła w zakłopotanie giełdowych graczy z innych kontynentów. Inwestorzy przede wszystkim obawiają się publikacji PKB w Stanach Zjednoczonych za trzeci kwartał. Jest prawie pewne, że dynamika wzrostu gospodarczego Stanów Zjednoczonych w minionym kwartale może być ujemna. Jakby tego było mało, znów pojawiło się realne zagrożenie atakami terrorystycznymi po wystąpieniu prokuratora Ashcrofta, który ostrzegł, że w tym tygodniu terroryści dadzą znać o sobie.

Kolejny raz dała znać o sobie Argentyna. Ponownie aktualny stał się problem wypłacalności tego państwa w kontekście spłaty zadłużenia, które jest szacowane na 132 mld dolarów.

Ten splot bardzo złych informacji musiał wpłynąć na wartość indeksów czołowych giełd w Europie. Wczoraj na otwarciu indeks Eurotop spadł o 1,55 proc., a EuroStoxx o 2,05 proc.

— Wchodzimy w okres korekty. W Europie skala ostatnich wzrostów była nie spotykana od wielu lat. W kraju zwyżka mogła być porównywana z ostatnią hossą internetową. Jednak zdecydowanie brakowało przesłanek fundamentalnych do tak silnego odreagowania — przyznaje Grzegorz Stulgis, analityk Credit Suisse AM.

Większość giełdowych analityków dalszy rozwój sytuacji na rodzimym rynku kapitałowym uzależnia od kilku czynników. Przede wszystkim ważna będzie kondycja gospodarki amerykańskiej, rozwój sytuacji w Afganistanie oraz efekty działań nowego rządu zmierzające do ratowania budżetu.

— Wydaje się, że w tym kontekście listopad upłynie pod znakiem kilkuprocentowych spadków. Natomiast w ostatnim miesiącu możemy liczyć na odreagowanie tych spadków — przypuszcza Grzegorz Stulgis.

Jednak nie wszyscy są przekonani, że czeka nas długa korekta. Przeciwnie — nie wykluczają kolejnej fali wzrostów.

— Nie sądzę, by ostatnie spadki na GPW wywołane były paniczną wyprzedażą związaną z korektą na światowych giełdach. Raczej skłaniałbym się ku korekcie wywołanej ostatnimi wzrostami trwającymi od trzech tygodni. Sporo inwestorów zdecydowało się na realizację zysków. Jednak kolejni gracze, którzy będą kupować akcje z myślą o podczepieniu się pod ostatnie wzrosty, mogą podtrzymać dobre nastroje na giełdzie — twierdzi Marek Świętoń, analityk ING IM Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wtorkowe spadki na GPW mogą zapowiadać korektę