Notowany na NewConnect Nextbike, który ma około 80 proc. polskiego rynku rowerów miejskich, prognozuje, że zakończy ten rok z 43,5 mln zł przychodów i 15,2 mln zł zysku EBITDA. Na ten wynik pracuje 12,1 tys. rowerów w 28 systemach miejskich.

Zdecydowanie największy jest warszawski, w którym jeździ 43 proc. rowerów spółki. W 2018 r. największa walka na rynku stoczy się o nowy system dla Trójmiasta, w którym mogą jeździć prawie 4 tys. jednośladów.
- Przyszły rok będzie bardzo pracowity i specyficzny z uwagi na wybory samorządowe. Na rynku krajowym trzeba będzie dostarczyć 9-11 tys. rowerów, z czego chcemy zdobyć około 6-7 tys. To realne - nawet gdyby nie udało się zdobyć kontraktu w Trójmieście - mówi Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike.
Duże przetargi mają być też rozstrzygnięte m.in. w aglomeracji łódzkiej, Zielonej Górze, Płocku, Wałbrzychu, Chorzowie, Toruniu i Bielsku-Białej.