Wybory w Grecji, ale złoty nie ma wyboru

  • Marcin Kiepas
15-05-2012, 19:44

We wtorek stało się to na co zanosiło się już od kilku dni. Greccy politycy nie porozumieli się ws. utworzenia nowego rządu. W konsekwencji zostaną rozpisane nowe wybory parlamentarne.

Odbędą się one w pierwszej połowie czerwca. Jeżeli wierzyć sondażom to wygra je antyreformatorska Koalicja Radykalnej Lewicy (SYRIZA), zdobywając nawet ponad 130 mandatów w 300 osobowym parlamencie. Jako, że Europa warunkuje pomoc dla Grecji od kontynuacji reform, to jednym z następstw wyborczego zwycięstwa tej partii będzie opuszczenie przez Grecję strefy euro. Pytanie, na ile Europa jest przygotowana na taki scenariusz. Szczególnie teraz, gdy pojawia się coraz więcej sygnałów hamowania wzrostu gospodarczego.

Informacje o braku porozumienia w Grecji mocno zachwiały we wtorek rynkami finansowymi, spychając kurs EUR/USD oraz główne europejskie indeksy na czteromiesięczne minima. Rykoszetem dostał też złoty. I to bardzo mocno. Kurs EUR/PLN wzrósł do 4,3702 zł z 4,3022 zł dziś rano, natomiast USD/PLN podskoczył do 3,4204 zł z 3,3427 zł. W obu przypadkach to najwyższe kursy od 17 stycznia br. W obu też zostały naruszone ważne poziomy oporu (euro 4,35 zł; dolar 3,40 zł), co może sugerować kontynuację osłabienia złotego w środę. Z drugiej jednak strony zwraca uwagę krótkoterminowe wykupienie na wykresach, przez co wyższe poziomy mogą wydać się już atrakcyjne do sprzedaży walut. Nie jest wykluczone, że jeżeli tylko pojawią się nowe impulsy, to wzorem dzisiejszego poranka, środa jednak upłynie pod znakiem korekty.

Zapatrzeni w sytuację na rynkach globalnych rodzimi inwestorzy zupełnie zignorowali opublikowane przez GUS dane o inflacji CPI. W kwietniu inflacja w Polsce przyspieszyła do 4% z 3,9% R/R, czym lekko zaskoczyła rynek (prognoza: 3,9% R/R). W sytuacji, gdy osłabienie złotego działa proinflacyjnie, takie dane mogą zwiększać oczekiwania części uczestników rynków na kolejną podwyżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

Jutro w podobny sposób prawdopodobnie zostaną zignorowane, publikowane przez Narodowy Bank Polski, marcowe dane nt. bilansu płatniczego (prognoza: -1 mld EUR). Uwaga inwestorów będzie bowiem koncentrowała się tylko i wyłącznie na doniesieniach z zagranicy. Istotne będą nie tylko wieści napływające z Grecji (w tym najnowsze sondaże), ale też publikowane jutro dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, raport o produkcji przemysłowej oraz protokół z ostatniego posiedzenia FOMC.

Sytuacja na rodzimym rynku walutowym całkowicie uzależniona jest do nastrojów dominujących na rynkach światowych. Te zaś uzależnione są od doniesień z Grecji. Wiele więc zależy od tego, na ile rysujący się obecnie czarny scenariusz dla tego kraju, jest już zdyskontowany.  Wydaje się, że w znacznym stopniu. Stąd też najbliższe dni mogą przynieść powolne wyhamowanie deprecjacji złotego, które następnie przerodzi się w jego umocnienie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Wybory w Grecji, ale złoty nie ma wyboru