Wycena Howella znowu spada

Zbigniew Bętlewski
opublikowano: 2001-12-13 00:00

Najgorzej ze wszystkich spółek z notowań ciągłych zachował się w środę Howell, którego kurs zniżkował o 9,9 proc. i osiągając wartość 3,19 zł znalazł się na poziomie najniższym od dwóch miesięcy. Ponieważ stało się to w wyniku wybicia się z trwającej w tym okresie konsolidacji, prawdopodobne wydaje się ponowne testowanie dna na poziomie 2,33 zł, które zanotowano 5 października. W dalszym ciągu nie ma więc sygnałów, które wskazywałyby na możliwość zakończenia długoterminowego trendu spadkowego, trwającego już od ponad roku.

Trend ten sprowadził cenę akcji do wspomnianego poziomu z historycznego szczytu — 38,5 zł, który został osiągnięty w trakcie „internetowej hossy” (Howell mógł się wówczas „pochwalić” posiadaniem zaliczanego do tzw. spółek nowej gospodarki MCI). Później Howell wsławił się pozbywaniem się akcji MCI za wszelką cenę, mimo iż wcześniej deklarował, że nie sprzeda na giełdzie 20-proc. pakietu akcji MCI, które miały być przeznaczone dla inwestora strategicznego.

I właśnie sprzedaż akcji MCI po cenach znacznie niższych od oczekiwanych oraz istotne pogorszenie sytuacji na rynku mieszkaniowym (spółka zaangażowała się w projekty deweloperskie) były przyczyną drastycznej obniżki prognozy wyników, jakiej zarząd dokonał pod koniec października. Wcześniej zakładała ona osiągnięcie przez grupę kapitałową zysku netto na poziomie 18 mln zł, obecnie wynik ten ma wynieść zaledwie 2 mln zł.

Firma próbowała ratować sytuację, ogłaszając plan skupu własnych akcji w celu umorzenia za kwotę nie większą niż 10 mln zł. Za te środki, przy kursie zbliżonym do obecnego, spółka mogłaby skupić nawet 40 proc. akcji. Na razie na inwestorach nie zrobiło to jednak większego wrażenia.