Wskaźnik cena do oczekiwanych zysków dla moskiewskiego wskaźnika MICEX spadł w ubiegłym tygodniu do zaledwie 4,7. Tymczasem analogiczna miara dla wskaźnika MSCI Emerging Markets sięga 10,7. To oznacza, że wyceny w Rosji są w pobliżu najniższego poziomu od co najmniej 2005 r. w porównaniu z wycenami w grupie gospodarek rozwijających się.
- Rosyjskie akcje wciąż są notowane z dyskontem do akcji z rynków wschodzących i to dyskonto ma swoje powody. Nie wiadomo, gdzie jest dno wyprzedaży, tak jak nie wiadomo, co mają na myśli rządzący Rosją w czasie kiedy znajdujemy się w otoczeniu taniejącej ropy i innych surowców – komentował Rahul Chadha, zarządzający towarzystwa Mirae Asset Global Investments.
