Atrakcyjne wyjazdy to bardzo popularna forma nagrody za dobre wyniki w pracy. Wszystko jednak w granicach rozsądku.
Andrzej Arendarski
prezes Krajowej Izby Gospodarczej
Takie nagrody w formie wycieczek są dopuszczalne i bardzo często praktykowane. Należą do nich także konferencje organizowane w bardzo atrakcyjnych miejscach turystycznych. Problem polega na tym, by takie wyjazdy były oficjalne i nie przekraczały pewnych subtelnych norm, np. obyczajowych. Ważne jest także to, by wartość takiej wycieczki mieściła się w granicach zdrowego rozsądku i była adekwatna do wyników finansowych firmy.
Wojciech Gasparski
profesor etyki biznesu w PAN i Wyższej
Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania
Każdy członek zarządu na taki wyjazd powinien mieć zgodę prezesa. Jeżeli jej nie ma, to bierze na siebie wszelkie konsekwencje takiego czynu. Zwolnieni pracownicy nie powinni się też niczego domagać. Przecież pozostawiono im wybór — zapłata równowartości lub zwolnienie. Nie wiem tylko, czy wysokość kary jest współmierna, bo zwolnienie dyscyplinarne praktykuje się w przypadku przekroczenia norm zasadniczych. Może wystarczyłoby rozwiązanie stosunku służbowego?
Andrzej Sadowski
Centrum im. Adama Smitha
W dużych korporacjach często dochodzi do działań kadry menedżerskiej przeciwko firmie. Nieuzasadnione odprawy często zwracane są dopiero po wyrokach sądowych. Do takich przypadków najczęściej dochodzi w firmach z udziałem skarbu państwa. Z drugiej strony ważny jest system motywacyjny. Wzajemne relacje między prezesem a zarządem muszą się jednak mieścić w praktyce firmy. Jak widać, mniejszym problemem jest bonus w formie gotówki niż atrakcyjna wycieczka, która niepotrzebnie rozbudza wyobraźnię. Ważne jest także to, na ile ta wycieczka była współmierna z wynikami finansowymi firmy. Jeżeli jednak w tak dużej korporacji w taki sposób rozstrzyga się spór, to tylko pokazuje problemy w przejrzystości podejmowanych decyzji.