
Dodatkowym czynnikiem, który implikował podaż do wzmożonego działania było ostrzeżenie wystosowane przez Walmart. Potentat handlu detalicznego, właściciel największej na świecie sieci supermarketów obniżył swoje kwartalne i całoroczne szacunki zysków ze względu na rosnącą inflację cen żywności. Z miejsca wzbudziło to obawy, że konsumenci jeszcze mocniej będą ograniczać wydatki, szczególnie nie związane z produktami pierwszej potrzeby. Cena akcji Walmartu pikowała momentami o ponad 8 proc. pociągając za sobą papiery innych detalistów w tym Target i Kohl’s. Przy okazji oberwali też najwięksi gracze rynku odzieżowego z Macy’s na czele.
Z kolei przecena gigantów handlu internetowego, z królem Amazonem w pierwszym rzędzie najmocniej ciążyła indeksowi Nasdaq.
Ostrzeżenie związane z inflacją jakie wystosował Walmart podziałało na wyobraźnie handlujących akcjami, którzy tym bardziej przestraszyli się, że FOMC może ponownie zaskoczyć skalą podwyżki stóp. Choć 100-punktowy ruch jest raczej mało prawdopodobny, ale powtórka z czerwca, jak najbardziej realna.
Skutki wysokiej inflacji uderzają w finanse coraz większej liczby spółek. Rosnące koszty odciskają swoje piętno choćby na rezultatach General Motors (w reakcji kurs spadał o niemal 3 proc.). Największy w USA producent samochodów skarży się na zakłócenia w łańcuchach dostaw, które wymuszają zamknięcia produkcji i ograniczenia dostaw pojazdów do klientów.
Z kolei powody do zadowolenia mieli posiadacze walorów Coca-Coli i McDonald’s. Ich wyniki za miniony kwartał okazały się lepsze niż oczekiwano, szczególnie w przypadku potentata segmentu restauracji fast food.
Mocno na wartości zyskiwały też akcje konglomeratu 3M, które momentami drożały o 6 proc. po przekroczeniu prognoz zysków i przychodów oraz ogłoszeniu planów przekształcenia działalności w zakresie opieki zdrowotnej w odrębną spółkę notowaną na giełdzie.
Na finiszu sesji indeks blue chipów Dow Jones IA zniżkował o 0,71 proc. Wskaźnik S&P500 tracił 1,15 proc. zaś Nasdaq Composite 1,87 proc.
