Wygląda na to, że będzie co poprawiać

Konrad Buczek
opublikowano: 2004-02-23 00:00

Kilka rozwiązań korzystnych dla firm i nadal wiele błędów, które wymagają poważnej korekty — tak przyjętą ustawę oceniają eksperci.

prof. Witold Modzelewski

szef Instytutu Studiów Podatkowych

- Ustawa nadal jest zła, choć lepsza taka niż jej brak. Wiele rozwiązań jest regresem w stosunku do obecnych przepisów o VAT. Wiele jest też merytorycznych problemów, które nie znalazły rozstrzygnięcia. Zaskakującym błędem jest na przykład nierozwiązanie kwestii opodatkowania umów zawartych przed wejściem w życie nowej ustawy i wykonywanych po tym terminie. Brak przepisów przejściowych w tym zakresie może być przyczyną zaskarżenia ustawy ze względu na jej niekonstytucyjność. Niewątpliwie będziemy te przepisy jeszcze wielokrotnie poprawiać.

Andrzej Dębiec

szef działu podatkowego kancelarii Loevells

- Obawiam się, że ustawa nadal zawiera wiele błędów i rozwiązań niezgodnych z przepisami unijnymi, których negatywne skutki będzie można ocenić najlepiej po jej wejściu w życie. Niewykluczone więc, że czekają nas nowelizacje przepisów o VAT. Posłowie wprowadzili jednak szereg rozwiązań korzystnych dla podatników (np. niższe stawki na budownictwo mieszkaniowe) i te trzeba ocenić pozytywnie.

Tomasz Michalik

partner w Ernst & Young

- Wprowadzone poprawki trochę zakłócają spójność przepisów ustawy i jej zgodność z regulacjami UE, np. w zakresie opodatkowania sprzętu pożarniczego czy artykułów dziecięcych. Dobrze jednak, że wprowadzono niższe stawki na niektóre towary (np. na sprzedaż dzieł sztuki). Usunięto też poważny błąd, jakim było niezastosowanie wynegocjowanej w traktacie akcesyjnym 0-proc. stawki na transport pasażerski wewnątrz UE. Pozytywnie należy się odnieść do zmiany stawki na lokale mieszkalne i zniesienie obostrzeń przy odliczaniu podatku od aut osobowych. Ustawa nadal ma jednak sporo wad.

Ryszard Kowalski

ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

- Ustawa dostosowuje nasze regulacje do przepisów UE. Najgorsze jednak jest to, że ustawodawca wykorzystał to do celów fiskalnych (np. w zakresie opodatkowania złych długów, materiałów budowlanych). Sejm przyjął restrykcyjne prawo, które nie wykorzystuje możliwości, jakie daje VI Dyrektywa o VAT, a przez to brakuje wielu rozwiązań korzystnych dla polskiej gospodarki. Bez wątpienia trzeba będzie poprawiać te rozwiązania, choć stabilność przepisów leży w interesie przedsiębiorców.