Wygrał były broker

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 23-05-2006, 00:00

Tomasz Mintoft-Czyż został wczoraj nowym prezesem Polskiej Izby Ubezpieczeń. Nie miał jednak rywali.

Wczoraj odbyło się walne Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), samorządu grupującego 73 firmy ubezpieczeniowe. Jednym z głównych punktów porządku obrad były zmiany w zarządzie izby. Chodziło o powołanie nowego prezesa PIU, bo Jerzy Wysocki, który od 12 lat był szefem samorządu, ze względu na ciężką chorobę zrezygnował.

(Nie)trudny wybór

Zmiany w zarządzie poprzedzał punkt dotyczący zmian w statucie, które miały umożliwić pozostanie w nim… Jerzego Wysockiego (z dotychczasową pensją). Choć członkowie zarządu PIU pełnili do tej pory funkcje społecznie, za „symboliczne wynagrodzenie”, walne zgodziło się na warunki stawiane przez „odchodzącego” prezesa Wysockiego. Następnie głosowano nad wyborem jego następcy. Kandydatem zarządu PIU był Tomasz Mintoft-Czyż, który do końca 2005 r. zajmował m.in. stanowisko szefa Stowarzyszenia Brokerów Polskich. W kuluarach walnego można było usłyszeć, że zgodnie z naszymi informacjami, po fotel może wystartować też Jan Monkiewicz, przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Stawiał jednak warunek — musi go poprzeć zdecydowana większość. Już w trakcie głosowania, mimo kilkakrotnie ponawianych zachęt Pawła Dangela, wiceprezesa PIU, nikt nie zgłosił jednak oficjalnie jego kandydatury. W tej sytuacji faworyt zarządu Tomasz Mintoft-Czyż dostał zdecydowaną większość głosów.

System i komisja

Walne powołało też nową komisję: ubezpieczeń zdrowotnych i wypadkowych. Jej członkowie będą zajmować się m.in. przygotowywaniem ekspertyz, opiniowaniem aktów prawnych dotyczących zarówno ubezpieczeń zdrowotnych i wypadkowych, jak i spraw związanych z medycyną ubezpieczeniową. Członkowie PIU poparli również wniosek o powołanie spółki celowej, która zajmie się prowadzeniem informatycznego systemu oceny ryzyka powodzi i kontroli jego kumulacji. Izba szacuje, że wydatki na projekt wyniosą 7,4 mln zł w ciągu 15 miesięcy. Potem jego obsługa ma kosztować około 0,9 mln zł rocznie. PIU liczy jednak, że dzięki niemu zakłady uzyskają oszczędności w wydatkach na ochronę reasekuracyjną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu