Wygrywamy z Moskwą

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2010-08-03 07:44

Giełdę mamy mocną, fundusze i banki walą do nas drzwiami i oknami. Tylko ta infrastruktura i prawo.

Zielona gospodarcza wyspa, giełda z rekordowymi debiutami i rosnącą kapitalizacją oraz tabuny zdolnych menedżerów — to napawa nas dumą. Ale świat finansów na razie tego nie dostrzega. W najnowszej edycji rankingu The Global Financial Centre Index Warszawa zajęła 67. miejsce, tylko o dwa oczka wyższe niż poprzednio. Na pocieszenie — żadne inne miasto nie poprawiło tak wyniku: zdobyliśmy 520 punktów (na 1000 możliwych), o 64 więcej niż przed rokiem. Ekspertów ten skok nie dziwi.

Panorama Warszawy
Panorama Warszawy
None
None

— Pod względem dynamiki wydarzeń Warszawa wypada bardzo dobrze. Jest więcej ofert publicznych, a nasze firmy są obserwowane przez fundusze private equity. Cieszymy się zainteresowaniem instytucji finansowych. Wiele banków inwestycyjnych otwiera u nas biura, choć niektóre pewnie zamkną, gdy skończą się transakcje — mówi Tomasz Pietrusiński, dyrektor w banku inwestycyjnym DC Advisory Partners, który przez wiele lat pracował w Bostonie i Wiedniu.

W rankingu wyprzedziliśmy Moskwę, za nami jest Tallin, Budapeszt, Ateny i Istambuł. Ale wcale nie jesteśmy regionalnym mocarstwem — przed nami jest Praga (62. miejsce), wszystkie stolice skandynawskie i Wiedeń (43.). Od liderów, którymi z wynikiem 775 pkt ex aequo są Nowy Jork i Londyn, dzielą nas lata świetlne.

Wygrywamy z MoskwąWygrywamy z MoskwąWygrywamy z MoskwąWygrywamy z MoskwąWygrywamy z MoskwąWygrywamy z Moskwą

Więcej we wtorkowym Pulsie Bizensu.

Możesz zainteresować się również: