W wydanym 8 kwietnia dodatku „Systemy wspomagające zarządzanie”, Witoldowi Kilijańskiemu, członkowi zarządu wrocławskiej Tety, zostało przypisane stwierdzenie, mogące sugerować jakoby większość kontraktów na dostawę modułów HR wrocławskiej firmy była zawierana przez pośredników, którymi były zachodnie domy software’owe. Prawdziwy sens wypowiedzi Witolda Kilijańskiego był jednak taki, że choć większość kontraktów na dostawę aplikacji HR Teta zawierała bezpośrednio z ich użytkownikami, to wyjątkowo zdarzało się i tak, że od strony formalnej dostawcą był zachodni producent oprogramowania, z którym współpracowała. Za nieporozumienie powstałe w wyniku skrótu redakcyjnego wszystkich zainteresowanych przepraszam.
