Wyjeżdża miliard dolarów

Maciej Biegański
opublikowano: 2002-06-17 00:00

Wartość podstawowych składów zespołów, które opuściły już Koreę i Japonię, szacuje się na ponad miliard dolarów. Najcenniejsza jest drużyna Argentyny. Jej gracze wyceniani są na 300 mln USD.

Polscy piłkarze mają czego żałować. Po 16 latach reprezentacja zakwalifikowała się do najważniejszej imprezy, ale jej gracze nie wykorzystali ogromnej szansy na zrobienie prawdziwej kariery w światowym futbolu. Postawa w wygranym meczu z drużyną USA na nic raczej się nie zda. Fakt, że przed Polakami zdążyły wyjechać zespoły o wiele wyżej notowane na futbolowej giełdzie, nie ma żadnego znaczenia.

Wartość pierwszej jedenastki trenera Jerzego Engela z meczu z Koreą wynosi szacunkowo około 188 mln zł, czyli prawie 45 mln USD. Ta kwota na pierwszy rzut oka robi wrażenie. Jednak w porównaniu z innymi drużynami, które odpadły w I rudzie, polska reprezentacja wygląda jak ubogi krewny.

Transferowym hitem ubiegłego lata było przejście Zinedine’a Zidane’a z Juventusu Turyn do Realu Madryt za 64,5 mln USD. Jeden gracz mistrzów świata był wówczas wart więcej niż cała polska reprezentacja z rezerwowymi włącznie.

Ile wynosi więc wartość całej francuskiej drużyny? Złośliwi mówią, że tyle, ile ich ostatnie osiągnięcia, czyli... zero, ale to nieprawda. Nawet jeśli nikt nie zapłaciłby dziś za Zidane’a tak ogromnych pieniędzy, to i tak są oni niezwykle cenni. Za chwilę rozpocznie się kolejny sezon, w którym gracze reprezentacji Francji odgrywać będą główne role w swoich klubowych drużynach. Zakładając, że po nieudanym mundialu ich wartość spadnie o 20 proc., to i tak będą to sumy odstraszające od zakupów nawet najbogatsze kluby.

Nie inaczej jest z innymi wielkimi przegranymi mistrzostw, Argentyńczykami. Grali za darmo. Zakładali, że zdobycie mistrzostwa świata będzie najlepszą dla nich promocją. O tym, jaka jest siła tej drużyny, świadczy fakt, że trener Marcelo Bielsa nie zabrał na mistrzostwa takich gwiazd, jak Javier Saviola (kupiony przez Barcelonę za 26 mln USD) czy Juan Ramon Riquelme (wart dziś około 30 mln USD).

Marcelo Bielsa postawił na stare gwiazdy. Juan Sebastian Veron, który na MŚ był raczej w słabej formie, przeszedł rok temu z Lazio Rzym do Manchesteru United za prawie 40 mln USD! Z kolei Hernan Crespo był bohaterem gigantycznego transferu — przeszedł przed rokiem z Parmy do Lazio za 54 mln zł.

Wartość podstawowej drużyny Argentyny szacuje się na 300 mln USD. Znów jednak okazało się, że same nazwiska nie wystarczą, by awansować do II rundy.

W innych drużynach, które już odpadły z Mundialu, też nie brakuje gwiazd. Urugwaj ma Alvaro Recobę, napastnika Interu Mediolan, który dziś wart jest nie mniej niż 45 mln USD (o ile włoski klub zechciałby go sprzedać).

Do domu wraca też drużyna Chorwacji, a wraz z nią bracia Robert i Niko Kovac, kupieni przed rokiem przez Bayern Monachium za 21 milionów USD. Z kolei Alen Boksić nie szokuje wysokością transferu, ale za to dla swojego klubu wart jest obecnie 62 tys. funtów tygodniowo. Tyle wynosi jego pensja, nie licząc premii!

Mocno rozczarowani wrócili do domów przedstawiciele Afryki: piłkarze Kamerunu i Nigerii. Gracze tych drużyn czas przed turniejem marnowali na kłótnie o premie, a na boiskach pokazali, że nie są ich warci.