Wynajem mieszkań ma dwa końce

11-01-2018, 22:00

Na wynajmie nadal można zarobić kilka razy więcej niż na lokacie, jednak niektórzy właściciele nieruchomości mogą się rozczarować.

Średnie oprocentowanie rocznych lokat bankowych wynosiło w listopadzie 2017 r. 1,35 proc. netto, tymczasem rentowność najmu mieszkania przekraczała nawet 6 proc. Dobrą informacją dla inwestujących w nieruchomości jest też wzrost liczby potencjalnych najemców. Według raportu Fundacji Edukacyjnej Perspektywy w roku akademickim2016/17 w Polsce studiowało ponad 65 tys. osób z zagranicy, czyli o ponad 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Coraz bardziej widoczny jest też napływ pracowników z Ukrainy i Białorusi, poza tym na popularność najmu wpływają tendencje społeczne, jak zmniejszająca się presja społeczna na posiadanie własnego mieszkania czy większa niechęć do wieloletnich kredytów. Rosnący popyt ze strony najemców już przyczynił się do wzrostu stawek najmu.

Zobacz więcej

Fot. iStock

— Zyski są ponad pięciokrotnie wyższe niż poziom średniego oprocentowania lokatbankowych i prawie dwuipółkrotnie wyższe niż odsetki z obligacji skarbowych — mówi Jakub Nieckarz, prezes firmy deweloperskiej PVI. O tym, że rodzimi inwestorzy szukają alternatywy dla wyjątkowo nisko oprocentowanych depozytów bankowych, świadczy fakt, że w 2017 r. deweloperzy sprzedali za gotówkę rekordową liczbę mieszkań. Według prognoz Open Finance opartych na danych NBP, może to być nawet 50 tys. lokali. Co ciekawe, choć rynek mieszkań na wynajem będzie rozkwitać, niektórzy inwestorzy mogą mieć pod górkę. Dotyczy to przede wszystkim właścicieli lokali wymagających wykończenia czy remontu.

— W 2018 r. zderzą się z barierą dostępności fachowców, rosnącymi kosztami robocizny i materiałów. Według oficjalnych źródeł, koszty prac budowlano-montażowych w obiektach mieszkalnych wzrosły od października 2016 r. do października 2017 r. o 1,3 proc., przy czym najszybciej rosły koszty istotne dla właścicieli mieszkań, jak np. instalacji — o 1,2-2,3 proc., czy tynkowania — o 1,2-2,8 proc. W naszym odczuciu wzrost ten był znacznie większy i wyniósł około 15 proc. — mówi Artur Kaźmierczak, prezes spółki Mzuri Investments, która oferuje wsparcie w inwestowaniu w nieruchomości na wynajem.

Jego zdaniem, przyczynami są zarówno wzrost wynagrodzeń — ogółem o 4,9 proc. w III kw. 2017 r. względem roku poprzedniego, a w sektorze budownictwa o 5,7 proc., a także wzrost kosztów materiałów budowlanych, zarówno tych istotnych przy budownictwie pierwotnym (stal, cement), jak też przy pracach wykończeniowych (np. płytki ceramiczne).

— Oczekujemy, że bolesny będzie nie tylko obserwowany już dziś wzrost oczekiwań wynagrodzeniowych, ale też przeciągające się remonty, czy wręcz przypadki porzucania rozpoczętych już prac — uważa Artur Kaźmierczak. Bardziej optymistyczną wizję ma Marcin Krasoń, analityk rynku nieruchomości w firmie Home Broker, który uważa, że biorąc pod uwagę cenę zakupu mieszkania, wzrost kosztów remontu czy urządzenia lokalu o kilka czy nawet kilkanaście procent, nie stanowi o opłacalności inwestowania w mieszkanie na wynajem.

— Obniży to odsetki o promile, a pamiętajmy, że np. obligacje skarbowe czy depozyty nadal są oprocentowane bardzo nisko, kilka razy mniej niż rentowność najmu — zaznacza Marcin Krasoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wynajem mieszkań ma dwa końce