Wynajmowanie coraz mniej korzystne

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 15-11-2005, 00:00

Podaż mieszkań na wynajem znacznie przewyższa dziś popyt. Rezultatem jest spadek stawek wynajmu. Zdaniem ekspertów, to oznaka normalizacji rynku.

O możliwości znalezienia najemcy i o cenie decyduje dziś przede wszystkim standard wyposażenia mieszkania. Liczy się komfort i dobra lokalizacja. Najszybciej znajdują najemców lokale jedno- i dwupokojowe dobrze wyposażone, położone blisko centrów miast oraz komfortowe apartamenty o powierzchni od 70 do 130 metrów.

Komfort w cenie

Zakup mieszkania coraz częściej traktowany jest jako dobra lokata kapitału.

Wśród kupujących są dziś zarówno polscy, jak i zagraniczni inwestorzy, którzy nabywają je często z myślą o przyszłym wynajmie. Niestety, od co najmniej dwóch lat stawki najmu systematycznie spadają. Powodem jest utrzymująca się duża podaż tego typu lokali.

— Można mówić nawet o załamaniu się rynku wynajmu małych mieszkań. Ceny spadły, bo jest ich za dużo na rynku — uważa Marcin Jańczuk z agencji Polanowscy.

Wyjątkiem są lokale o podwyższonym standardzie i apartamenty. Tych wciąż brakuje.

Nie tylko bez większego problemu znajdują najemców, ale utrzymują również wysokie ceny najmu. Rezultatem są coraz większe różnice między cenami komfortowo wyposażonych lokali i małych mieszkań.

Apartamenty wynajmują dziś przede wszystkim pracownicy i kadra zarządzająca przedstawicielstw zagranicznych firm, które mają swoje siedziby w dużych miastach.

— Szukają oni komfortu. Lokal musi być w pełni umeblowany, z kompletnie wyposażoną nowoczesną kuchnią i łazienką, a także z całodobową ochroną — mówi Teresa Surma z Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości. Dla takich klientów ważna jest także odpowiednia lokalizacja. Apartament powinien znajdować się w spokojnej dzielnicy, w bliskim sąsiedztwie parków i terenów rekreacyjnych albo w ścisłym centrum miasta, w prestiżowym i bezpiecznym miejscu.

— Zapotrzebowanie na takie nieruchomości jest coraz większe. Ostatnio na mieszkania pod wynajem adaptowane są również stare kamienice. Zazwyczaj są one usytuowane w okolicach starówki lub w śródmieściu. Najemcy to zwykle zagraniczni turyści. Dla nich krótki pobyt w takim miejscu jest dodatkową atrakcją. Ten rynek wynajmu ma więc bardzo dobre perspektywy — ocenia Marcin Jańczuk.

Wymagania rosną

Ceny najmu są dziś bardzo zróżnicowane i zależą głównie od lokalizacji i standardu wyposażenia mieszkania. Im gorzej wyposażony lokal, tym niższa stawka najmu.

Wymagania najemców małych lokali również są coraz większe. To zwykle młodzi ludzie, studenci oraz młode małżeństwa. Są oni zainteresowani kawalerkami oraz małymi dwu- i trzypokojowymi lokalami o dobrym standardzie i niewygórowanym czynszu.

W Warszawie za jedno lub dwupokojowe dobrze wyposażone mieszkanie o powierzchni około 40 mkw. trzeba zapłacić średnio od 1 do 1,2 tys. zł miesięcznie bez kosztów eksploatacji. Najem 100-metrowego apartamentu o wysokim standardzie może kosztować 4 tys. i więcej.

Podobnie jest we Wrocławiu. Za 122-metrowy apartament usytuowany w śródmieściu trzeba zapłacić 4,5 tys. zł miesięcznie plus opłaty. Najem 30-metrowej nowej kawalerki o wysokim standardzie w pełni wyposażonej w dzielnicy Krzyki kosztuje 850 zł bez kosztów eksploatacji.

W Krakowie średnie czynsze za wynajem komfortowo wyposażonych trzy- i czteropokojowych mieszkań w dobrych lokalizacjach wynoszą 3-6 tys. zł miesięcznie. Także tu największy popyt jest na małe mieszkania wynajmowane najczęściej przez studentów w cenach od 800 do 1200 zł miesięcznie.

— Z powodu spadku czynszów zysk z wynajmu jest coraz mniejszy. Zakup lokali z przeznaczeniem na ten cel jest jednak w dalszym ciągu opłacalny z uwagi na szybki wzrost wartości nieruchomości — twierdzi Rafał Renduła z krakowskiego oddziału Ober Haus.

Jak ceny najmu mieszkań będą kształtować się w najbliższej przyszłości? Czy będą rosnąć, czy nadal spadać? Zdaniem Dariusza Karpowniczaka z agencji Ober Haus czeka nas dalszy spadek stawek najmu.

— Coraz więcej osób decyduje się na kupno własnego mieszkania. Wychodzą z założenia, że zamiast wynajmować, lepiej jest płacić ratę kredytu i mieć mieszkanie na własność. Nic dziwnego, dostępność kredytów jest coraz większa. Aby dostać kredyt, nie trzeba już dysponować wkładem własnym. Nowe mieszkania sprzedają się więc znakomicie — uważa Dariusz Karpowniczak.

Podobnego zdania jest Teresa Surma.

— To nieuchronne zjawisko. Na przykład w Budapeszcie ceny nieruchomości są dużo wyższe niż u nas, ale za to stawki najmu mieszkań — niższe — zauważa Teresa Surma.

Jej zdaniem, spadek cen wynajmu to zatem oznaka normalizacji rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu