Zapowiadany rekordowy zysk KGHM ma być wyższy od założeń. Prezesi liczą na powtórkę w kolejnych latach. Pomogą wysokie ceny miedzi.
Zarząd KGHM, przedstawiając w połowie roku prognozę zysku na poziomie 3,38 mld zł, wykazał się dużą ostrożnością. Choć ceny miedzi sięgały w tym czasie 7 tys. USD/tonę, przy prognozie założono cenę 5800 USD/tonę. Po dziewięciu miesiącach spółka zarobiła już 2,82 mld zł i wszystko wskazuje na to, że zysk będzie wyższy od zakładanego.
— Przy ustalaniu prognozy przyjęliśmy cenę miedzi na poziomie 5800 USD/tonę, ale jej średnia cena w tym roku kształtuje się na poziomie 6670 USD/tonę. Stąd szacujemy, że zyski będą wyższe —mówi Marek Fusiński, wiceprezes ds. finansowych w KGHM.
Czas pomyśleć o tym, co czeka firmę w nowym roku.
— Przymierzamy się do zmiany prognozy zakładanych cen miedzi na 2007 r. na poziomie 6 tys. USD/tonę — informuje wiceprezes.
Obecnie zakładana przez zarząd średnia cena miedzi na przyszły rok ustalona jest na 5100 USD/tonę. Zdaniem Marka Fusińskiego, wszystko wskazuje na utrzymanie się korzystnej sytuacji na rynku metali w okresie dwóch lat. Prognozowana cena miedzi, oparta na przewidywaniach analityków rynku metali w 2007 r., może być niewiele niższa od zanotowanej w bieżącym roku. A to pozwoli firmie osiągnąć korzystny wynik —na zbliżonym poziomie, jaki uzyskano w tym roku.
Władze giełdowej spółki dziś liczą na hossę na rynku metali, ale nie są niepoprawnymi optymistami. Rozważają też scenariusz znacznych spadków cen za pięć lat. Najczarniejszy z nich zakłada spadek cen miedzi do 2700 USD/tonę. Już teraz starają się przygotować spółkę na okres dekoniunktury. W jaki sposób? Otóż zgodnie z planami, od nowego roku spółka przez pięć lat chce wydawać rocznie 1 mld zł na inwestycje, które przyczynią się do obniżki kosztów produkcji. W ten sposób ponoszone wydatki zabezpieczą firmę na okres bessy na rynku metali. W 2006 r. średni koszt produkcji tony miedzi kształtuje się na poziomie 8 tys. zł.