Wyniki Dom Development były już w cenach akcji

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2006-11-16 00:00

Raport kwartalny Dom Development (DD) nie powstrzymał spadku kursu, który trwa od pięciu sesji. Wyniki nie rozczarowały, ale liczby — po szale zakupów akcji deweloperów, jaki ogarnął rynek w ostatnich miesiącach — sprowadziły inwestorów na ziemię. Nawet te całkiem niezłe.

Wynik netto niedawnego debiutanta był o 16 proc. wyższy niż średnio w I półroczu i prawie czterokrotnie wyższy niż przed rokiem. Główny powód to skokowy wzrost cen mieszkań, przekładający się na rentowność dewelopera. Marża brutto na sprzedaży przekroczyła w III kwartale 32 proc. To nieznacznie więcej niż w znakomitym I półroczu i blisko dwukrotnie więcej niż przed rokiem. Przy niezmienionych kosztach ogólnego zarządu i sprzedaży DD musiał pochwalić się imponującą dynamiką zysku operacyjnego i netto. Przyszłość kursu spółki zależy jednak w dużym stopniu od tego, czy uda się utrzymać marże w dłuższym terminie. Wydaje się, że nawet sygnalizowany przez branżę wzrost kosztów nie zaszkodzi w najbliższych miesiącach rentowności, bo mieszkania drożeją. Według serwisu Oferty.net, metr kwadratowy w Warszawie, gdzie działa DD, w październiku był o 18,6 proc. droższy niż w lipcu. O IV kwartał możemy więc być spokojni. Problem pojawi się, gdy ceny mieszkań zaczną hamować popyt. Jesteśmy już blisko.

Być może sceptycyzm inwestorów wynika właśnie ze sprzedaży spółki, która w III kwartale była na poziomie z I półrocza. Wyniki te są na tyle ważne, że w bankach obowiązywała już osławiona dyrektywa S, która w wielu przypadkach zmniejsza zdolności kredytowe konsumentów. Prawdziwym testem będzie jednak obecny kwartał. W III kwartale spółka rozpoczęła budowę i sprzedaż czterech projektów obejmujących 1156 mieszkań. To nieznacznie mniej niż łączna liczba mieszkań sprzedanych przez DD między styczniem a wrześniem. Jeśli pod koniec roku spółka powtórzy wyniki z III kwartału, zamknie rok z zyskiem ustalającym wskaźnik P/E w okolicach 24. To pozornie drogo, ale na tle mniejszych deweloperów z GPW ciągle nie można mówić o wyraźnym przewartościowaniu akcji debiutanta.