Wyniki na razie nie rozczarowują

  • Emil Szweda
08-11-2015, 22:00

Opublikowane dotychczas wyniki finansowe nie ujawniają żadnych nowych kłopotów emitentów obligacji

Opublikowane dotychczas wyniki finansowe nie ujawniają żadnych nowych kłopotów emitentów obligacji, a często sugerują poprawę ich kondycji — ta generalna i zapewne przedwczesna uwaga idzie w parze z badaniami sytuacji przedsiębiorstw, jakie co kwartał publikuje Narodowy Bank Polski. Co prawda ostatnie badanie odnosi się do drugiego kwartału, niemniej opisuje ono pewną tendencję — rośnie odsetek firm, które poprawiają rentowność i utrzymują płynność powyżej wartości referencyjnej. W drugim kwartale ponad 55 proc. firm utrzymywało płynność szybką (a więc bez zapasów) powyżej 1,0, zaś ponad 47 proc. firm mogło od ręki spłacić ponad 20 proc. krótkoterminowych zobowiązań — są to (kolejny raz) rekordowe poziomy, świadczące o coraz lepszym panowaniu firm nad płynnością.

Ta statystyczna poprawa musi być wcześniej czy później odzwierciedlona w raportachfinansowych firm, które wprowadziły obligacje na Catalyst. Przynajmniej w teorii chodzi przecież o śmietankę przedsiębiorczości, w dodatku o najbardziej przejrzystych finansach. Jak się ma teoria do praktyki, każdy może ocenić sam, w każdym razie firmy, które jako pierwsze opublikowały raporty kwartalne, potwierdzają wyniki badań NBP — poprawa płynności jest wyraźna, Kruk obniżył też wskaźnik zadłużenia do najniższego poziomu od 2011 r. Zresztą przedstawiciele Kruka na konferencji wynikowej nie ukrywali, że poprawa wyników spółki to po części także efekt koniunktury. Długi zaczynają spłacać ci, którzy wpadli w pętle zadłużenia w latach największego kryzysu. Oznacza to poprawę płynności nie tylko na poziomie firm (windykacyjnych), ale także na poziomie konsumentów, w tym także tych o trudnej sytuacji finansowej.

Dlatego można pozwolić sobie na pewien optymizm względem przyszłości firm obecnych na Catalyst. Choć pierwsze półrocze było niezwykle trudne (upadłość e-Kancelarii, Uboat-Line, PCZ, ZM Mysław — by wymienić te najgłośniejsze przypadki) i gęste od afer, drugie może być pod tym względem lepsze.

Pięciu emitentów, którzy nie wykupią w listopadzie obligacji (QAD, e-Kancelaria, PCZ, PTI i WZRT-Energia), to przypadki rozpoznane już wcześniej. Najświeższym przykładem jest QAD, który po cichu wyzionął ducha we wrześniu, trudno też odgadnąć przyszłość posiadaczy obligacji takich firm, jak Czerwona Torebka czy Rank Progress, gdzie mimo wykazywanego majątku płynność gotówkowa (na koniec czerwca) rażąco odbiegała od poziomu, który NBP nazwał „referencyjnym”. Zagrożenia pojedynczymi defaultami zawsze będą istniały, bez względu na statystykę i koniunkturę gospodarczą. Jednak powinno być ich coraz mniej w najbliższych miesiącach, zaś z drugiej strony inwestorzy detaliczni nauczeni własną lub cudzą krzywdą wiedzą dość, by nie powierzać pieniędzy każdemu, kto oferuje „wysoki kupon i bezpieczeństwo porównywalne z lokatą”.

Trzeba też pamiętać, że z raportami wyrywają się zwykle te firmy, które mają się czym pochwalić, zaś ci, którzy woleliby się wykręcić od pytań inwestorów, zwlekają najczęściej z publikacją tak długo, jak się da. Na generalne wnioski z oceną raportów za trzeci kwartał należy więc jeszcze trochę poczekać. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Obligacje / Wyniki na razie nie rozczarowują