Na giełdach w Europie panują mieszane nastroje. Ich poprawa wiąże się z wynikami podanymi przez Nokię i SAP, pogorszenie wywołało wczorajsze zamknięcie na giełdach w USA i wypowiedź szefa Fed o niebezpieczeństwie trwalszego osłabienia gospodarki.
Nokia podała, że jej zysk po drugim kwartale wyniósł 830 mln EUR. Analitycy oczekiwali rezultatu gorszego o ok. 50 mln EUR udziały spółki zaczęły więc wyraźnie drożeć.
Lepsze od oczekiwań wyniki Nokii nie wpłynęły na poprawę notowań innych telekomów. Na giełdzie londyńskiej staniały akcje BT i Vodafone Group, największego operatora sieci komórkowych na świecie.
SAP, największy europejski producent oprogramowania podał do wiadomości, że jego kwartalny zysk wzrósł o 78 proc. Na giełdzie we Frankfurcie udziały spółki notują największy wzrost ceny spośród papierów wchodzących w skład indeksu blue chipów Xera DAX.
Powody do zmartwienia mieli udziałowcy innych przedstawiciele branży softwareowej. W Londynie spadła cena papierów spółki Misys, która poinformowała o dużym spadku zysków. Potaniały również udziały spółek Logica, Dimention Data i CMG.
Gorzej wiodło się także innym spółkom. Już czwartą sesję z kolei tanieją udziały spółek paliwowych, m.in. Royal Dutch Schell i BP. Coraz częściej pojawiają się opinie o możliwości pogorszenia wyników spółek w związku z ostatnimi spadkami cen ropy na światowych giełdach i wzrostowi zapasów paliwa na świecie, a przede wszystkim w USA.
MD