Najbliższe dni będą bogate w ważne dane makroekonomiczne. Ich wysyp nastąpi w drugiej połowie tygodnia. W środę inwestorzy poznają m.in. decyzję Banku Japonii ws. stóp procentowych, protokół z ostatniego posiedzenia FOMC oraz dane o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych.
W czwartek zostaną opublikowane dane o inflacji CPI w USA oraz indeksy NY Empire State i Fed z Filadelfii. Dzień później poznamy raporty o produkcji przemysłowej w USA oraz indeks Uniwersytetu Michigan.
Jednak to nie dane makroekonomiczne powinny decydować o zachowaniu rynku walutowego. Uwaga inwestorów powinna koncentrować się przede wszystkim na wynikach kwartalnych publikowanych przez spółki z Wall Street. Wśród nich będą m.in. Johnson Johnson, Intel, Nokia, General Electric, Halliburton oraz banki JP Morgan Chase, Citigroup, Goldman Sachs i Bank of America. Od tego, jak zostaną przyjęte wyniki, będą zależały nastroje na rynkach finansowych. Im będą one gorsze, tym lepiej dla dolara i japońskiego jena. I odwrotnie.