WARSZAWA (Reuters) - Liczba spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, które notują straty kwartalne spada, co może oznaczać, że przełom gospodarczy staje się faktem, powiedział w piątek prezes GPW, Wiesław Rozłucki.
Liczba spółek przynoszących straty osiągnęła swój szczyt w czwartym kwartale 2001, kiedy to było ich 112 wobec 107 legitymujących się zyskami.
Jednak w trzecim kwartale 2002 roku liczba rentownych spółek wyniosła już 138 wobec 80, które zamknęły kwartał na minusie, wynika z danych warszawskiej giełdy.
"Jeżeli wyniki za czwarty kwartał potwierdzą tę tendencję, to będzie to mocny sygnał, że w gospodarce nastąpi korekta" - powiedział Rozłucki na konferencji prasowej.
W opublikowanym w piątek sondażu Reutera ekonomiści prognozowali średnio, że wzrost PKB w 2003 roku wyniesie 2,8 procent. Jest to mniej niż wynosi prognoza rządowa mówiąca o 3,5 procent, ale więcej niż szacunki na 2002 rok, które mówią o wzroście na poziomie 1,3 procent.
Rozłucki powiedział, że z kapitalizacją na poziomie 28 miliardów euro i średnimi miesięcznymi obrotami w wysokości 790 milionów euro, warszawska giełda jest obecnie porównywalna z małymi giełdami zachodnioeuropejskimi, takimi jak Wiedeń.
((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Piotr Skolimowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))