Początek wtorkowych notowań na europejskich giełdach był mało obiecujący. Indeksy rozpoczęły dzień od przeceny pod wpływem doniesień z Azji, gdzie doszło do korekty. Podaż jednak szybko ustąpiła. Po godzinie handlu indeksy wyszły na plus.
Nastroje na rynku zmieniły wyniki spółek. Inwestorzy bardzo dobrze przyjęli wyniki UBS, szwajcarskiego giganta bankowego. Zepchnęły one w cień informacje o podwyższeniu przez Chiny indywidualnych progów wymaganych kapitałów własnych dla tamtejszych największych banków.
Dobre nastroje podtrzymywały również rosnące notowania kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd, a potem wzrostowe otwarcie handlu na rynku kasowym Wall Street. Nie przeszkodził kolejny spadek indeksu cen domów w największych amerykańskich metropoliach i wskaźnika aktywności wytwórczej w rejonie Richmond. Przeciwwagą okazał się mocniejszy niż zakładano wzrost indeksu zaufania konsumentów w kwietniu. Obok UBS jedną z gwiazd sesji były też papiery Parmalat. Włoski producent spożywczy zyskiwał momentami ponad 12 proc. po informacji, że koncern Lactalis chce wykupić 71
proc. udziałów spółki. Na warto-
ści traciły za to koncerny spe-
cjalizujące się w wydobyciu mie-
dzi. To efekt największej od oko-
ło siedmiu tygodni przeceny
tego surowca. Spadły też noto-
wania producentów złota
po pierwszej od dziesięciu dni
korekcie kursu tego kruszcu.