Wyniki Tauronu nie poderwały kursu

Kamil Zatoński
opublikowano: 31-08-2010, 00:00

W drugim kwartale grupa energetyczna zarobiła na czysto 190 mln zł. Nieźle, choć mogło być lepiej.

Zysk koncernu energetycznego w drugim kwartale był wyższy od prognoz, ale notowania wzrosły symbolicznie

W drugim kwartale grupa energetyczna zarobiła na czysto 190 mln zł. Nieźle, choć mogło być lepiej.

Skonsolidowany zysk netto Tauronu był o 12 proc. wyższy od średniej prognoz garstki analityków, którzy zajmują się spółką. Oczekiwania specjalistów były zróżnicowane: wahały się od 138 do 226 mln zł.

— Minione półrocze możemy zaliczyć do udanych. Odnotowaliśmy wzrost najważniejszych wyników finansowych, dzięki m.in. sprzyjającym warunkom rynkowym i rosnącemu popytowi na energię, a także coraz lepszej sytuacji wewnętrznej w grupie, która jest efektem prowadzonej restrukturyzacji i programu redukcji kosztów — mówi Dariusz Lubera, prezes Tauronu.

— Oszczędności w I półroczu 2010 r. wyniosły około 140 mln zł, co potwierdza, że redukcja kosztów o 1 mld zł w latach 2010-12 jest realna — dodaje Krzysztof Zawadzki, wiceprezes ds. ekonomiczno-finansowych.

Koszty nieco wzrosły

Koszty sprzedaży i ogólnego zarządu wzrosły jednak w I półroczu nieznacznie bardziej (o 16,9 proc.) niż zysk brutto ze sprzedaży (15,6 proc.). Wpływ na to miały m.in. wyższe koszty świadczeń pracowniczych.

— Można to uznać za rozczarowanie — komentuje Bartłomiej Kubicki, analityk Raiffeisen Centrobank.

Specjalista docenia jednak, że firma powiększyła bazę klientów (o 20 tys.) i osiągnęła wyższy wolumen sprzedanej energii. Także dzięki temu skonsolidowane przychody w I półroczu wzrosły o 7,1 proc., do 7,26 mld zł, a w samym II kwartale sięgnęły 3,47 mld zł.

Problem z wydobyciem

Nie we wszystkich segmentach działalności grupy było jednak różowo. Bardzo niski wynik zanotowano przede wszystkim w segmencie wydobycia, gdzie zysk operacyjny wyniósł zaledwie 4,9 mln zł, a w samym drugim kwartale pojawiła się strata. Przed rokiem było to aż 113 mln zł. O połowę — do 112 mln zł — skurczył się też wynik operacyjny w segmencie sprzedaży energii. Znacznie lepiej było za to w obszarze dystrybucji, gdzie zysk urósł z niespełna 10 do 227 mln zł. Wolumen przesłanej energii wzrósł o 4,4 proc.

— Niemiłą niespodzianką była dla nas strata operacyjna segmentu wydobycia w 2 kwartale, zdaniem spółki spowodowana problemami geologicznymi. Trudno ocenić, czy to jednorazowe zdarzenie. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami zdecydowanie poprawił się wynik segmentu dystrybucji z powodu wyższych wolumenów oraz taryf dystrybucyjnych (nowe regulacje URE). W segmencie wytwarzania energii nie było zaskoczenia. Wynik jest zbliżony do ubiegłorocznego, przy niższych cenach energii skompensowanych wyższymi wolumenami wytwarzania. Słaby wynik segmentu obrotu mógł być skutkiem niższych cen dla klientów końcowych oraz wyższych kosztów świadectw pochodzenia (tzw. kolorowych certyfikatów) — uważa Maciej Hebda, analityk Espirito Santo.

Podtrzymuje on prognozę ponad 1 mld zł zysku netto spółki w całym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki Tauronu nie poderwały kursu