Instytut Badawczy Dróg i Mostów z Warszawy jakiś czas temu ogłosił, że przyczyną wzrostu liczby wypadków na naszych drogach są… usytuowane przy nich nośniki reklamy. Te opinię uzasadniono wynikami badań w USA. Instytut nie wziął jednak pod uwagę ważnych dla bezpieczeństwa ruchu drogowego czynników występujących w Polsce: stanu technicznego dróg, słabego poziomu kierowców i nieprzestrzegania ograniczeń prędkości. Z danych policji wynika, że to właśnie są główne powody wypadków drogowych. Osobiście nie znam żadnego wypadku w Warszawie, którego przyczyną byłby nośnik reklamy.
Na podstawie opinii wydanej przez instytut Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie postanowił zlikwidować nośniki reklamy usytuowane w pasie drogi na terenie stolicy. Nie przedstawił żadnej alternatywy, pozbawiając branżę reklamy zewnętrznej perspektyw rozwoju nowoczesnych, bezpiecznych nośników. A przecież poważne badania TÜV dowiodły, że sytuowane przy drodze reklamy nie mają wpływu na przebieg ruchu i jego bezpieczeństwo.
W stolicy na różnych etapach rozwoju nośników reklamy popełniano błędy, ale da się je naprawić. Najlepiej wykorzystać do tego doświadczenia zarówno samorządów, jak i uczestników rynku reklamowego. Nie sądzę, by satysfakcjonujące obie strony rozwiązanie można było osiągnąć dzięki zakazom i jednostronnym decyzjom.
Lech Kaczoń
prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej