Wypaliliśmy 72 mld papierosów

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-01-14 00:00

Mimo wzrostu akcyzy, w 2004 r. spadek sprzedaży papierosów wyhamował. Wyniósł 0,2 proc., podczas gdy rok wcześniej 4,4 proc.

Walka o udziały w rynku tytoniowym z roku na rok staje się coraz trudniejsza. Sprzedaż legalnych papierosów od 2002 r. nie rośnie, a do walki o miejsce w czołowej piątce włączył się przed rokiem kolejny, silny gracz — brytyjski Gallaher.

Są jednak powody do optymizmu. W 2004 r. sprzedaż papierosów wyniosła 72 mld sztuk, podczas gdy rok wcześniej 72,1 mld.

— Spadek sprzedaży okazał się minimalny. Wyniósł niespełna 0,2 proc. To dobry wynik, jeśli wziąć pod uwagę wzrost akcyzy, a więc także cen — mówi Jerzy Skiba, prezes Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego. Zastanawia się jednak, czy zaplanowane na ten rok podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe (średnioroczny wzrost o 14,7 proc.) nie wpłyną na pogorszenie wyników sektora.

Jednak nie dla wszystkich firm tytoniowych 2004 r. był udany.

— Nasz udział rynkowy wyniósł około 9 proc. — informuje Marta Skłodowska z Altadis Polska.

Rok wcześniej firma miała ponad 11-proc. udział w rynku. Udziały Zakładów Tytoniowych w Lublinie natomiast spadły poniżej 1 proc.

— Na spadek sprzedaży naszych papierosów wpłynęły wojny cenowe i rozwijający się wciąż czarny rynek — komentuje Marek Maj, prezes lubelskiej spółki.

Z powodu wzrostu akcyzy na tytoń do skrętów firmie spadła także sprzedaż w tym segmencie.

Powody do zadowolenia ma natomiast British American Tobacco, który zwiększył udziały w rynku papierosów z 14,8 do 15,2 proc., a także Scandinavian Tobacco (ST).

— W ostatnich dwóch latach notujemy wzrost sprzedaży papierosów i udziałów w rynku. W 2003 r. nasze udziały wyniosły 14,4 proc., a w minionym wzrosły do 15,2 proc., co daje nam trzeci wynik w branży — informuje Filip Bednarek reprezentujący ST.

Do czasu zamknięcia tego wydania „PB” nie udało się nam uzyskać danych od Philipa Morrisa i Imperiala Tobacco.