Wyprawa Magellana

Ferdynand Magellan, portugalski żeglarz w służbie hiszpańskiej, był bez wątpienia jednym z najwybitniejszych podróżników swoich czasów. Choć nie udało mu się zrealizować swego największego marzenia - opłynięcia świata, to dokonał tego wyzwolony przezeń niewolnik...

10 sierpnia 1519 roku flota pięciu statków pod dowództwem kapitana Ferdynanda Magellana opuściła hiszpańską Sewillę. To miasto położone w głębi lądu połączone jest jednak rzeką Gwadalkiwir z morskim portem Sanlúcar de Barrameda. W tym ostatnim eskadra musiała czekać aż pięć tygodni, bowiem władze hiszpańskie wciąż wątpiły w lojalność portugalskiego dowódcy. Z kolei władca z Lizbony gdy tylko dowiedział się o wypłynięciu floty nakazał swoim statkom zatrzymanie wyprawy, co jednak im się nie udało. 20 września 1519 roku Magellan z niemal 270 członkami załogi wypłynęli na Ocean Atlantycki.

Trasa wyprawy
Wyświetl galerię [1/5]

Trasa wyprawy

Wikipedia, domena publiczna

Skierowali się na Wyspy Kanaryjskie, następnie Wyspy Zielonego Przylądka, a później Przylądek Świętego Augustyna na kontynencie Amerykańskim. 20 listopada flota minęła równik, a 6 grudnia przybiła do wybrzeży Brazylii. 

Dlaczego Magellanowi zależało na opłynięciu świata? Czy była to tylko wyprawa dla sportu, chęć zdobycia laurów pierwszeństwa? Być może był to ważny element motywujący go do wytrwałego działania, ale żaden z władców europejskich nie sfinansowałby wtedy kosztownej wyprawy dla zwykłej fanaberii podróżnika. Klucz do zrozumienia celu leży na Wyspach Korzennych. Ta grupa wysp leży we wschodniej części Archipelagu Malajskiego i jest ważnym regionem dostarczającym już od XIV wieku wielu przypraw, którymi handlowano w Europie, przede wszystkim gałki muszkatołowej. Magellan na podstawie map naszkicowanych przez swoich poprzedników interpretował szeroką deltę rzeki Rio de la Plata jako przejście na Morza Południowe, jak nazywano wtedy Ocean Spokojny. Magellan otrzymał na wyprawę wsparcie ze strony bogatej rodziny niderlandzkich kupców. Za pieniądze zakupił 5 statków: „Trinidad” (wyporność 110 ton, załoga 55 osób), „San Antonio” (wyporność 120 ton, załoga 60), „Concepcion” (wyporność 90 ton, załoga 45), „Victoria” (wyporność 85 ton, załoga 42) i „Santiago” (wyporność 75 ton, załoga 32). „Trinidad” był statkiem flagowym Magellana. 

Ferdynand Magellan zdecydował się uzupełnić zapasy w porcie leżącym w okolicy dzisiejszego Rio de Janeiro, choć Brazylia była wówczas terenem portugalskim. Miejscowa ludność była jednak przyjaźnie nastawiona i plan udało się zrealizować. Następnie popłynął na południe, dotarł do Rio de la Plata 10 stycznia 1520 r. i rozpoczął poszukiwania przejścia na Morza Południowe. Zima zastała go u wybrzeży dzisiejszej Argentyny.

Zimowanie przeprowadził w Patagonii. Tam załoga założyła tymczasową osadę Puerto San Julian. Wybuchł wtedy pierwszy poważniejszy bunt, w którym uczestniczyło trzech z pięciu dowódców wyprawy. Został on szybko stłumiony, ponieważ większość marynarzy dochowała wierności. Przywódcy rebelii zostali w większości straceni, a jeden z nich oraz kapelan wysadzeni na ląd i pozostawieni samymi sobie. 

Wyprawa bardzo długo poszukiwała właściwego przejścia na Ocean. 24 sierpnia jeden ze statków został wysłany w misję zwiadowczą, ale rozbił się w drodze powrotnej i tylko dwóch żywych marynarzy zdołało lądem dotrzeć do oczekującego dowództwa aby poinformować o tym. Na 52° szerokości południowej, 21 października 1520 roku flota osiągnęła Cape de las Virgenes i stwierdziła, że przejście zostało znalezione, ponieważ woda była słona i głęboka. Cztery statki rozpoczęły powolne przedzieranie się przez liczące 372 mile przejście, które Magellan nazwał Estreito de Todos los Santos (Cieśnina Wszystkich Świętych), ponieważ flota wpłynęła na nie w dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada. Obecnie nosi ona nazwę Cieśniny Magellana.

Magellan wysłał dwa statki do zbadania drogi, ale jeden z nich zdezerterował i zawrócił do Hiszpanii. Dotarł do niej dziewięć dni po śmierci Magellana. 28 listopada flota trzech statków wpłynęła na Ocean, który dowódca wyprawy nazwał Spokojnym - Mar Pacifico - z racji jego spokojnych wód.

Kierowali się na północ. 13 lutego 1521 r. ponownie, ale w odwrotnym niż poprzednio kierunku, przekroczyli równik, 6 marca odkryli wyspy Guam i Rota, a 16 marca dotarli do wyspy Homonhon w Archipelagu Filipińskim. Z niemal 270 pierwotnych członków załogi pozostało zaledwie stu. Magellan porozumiewał się z lokalnymi mieszkańcami, ponieważ mówili oni w dialektach języka malajskiego, a od początku wyprawy był z nim jego malajski niewolnik-tłumacz, pochodzący z tych rejonów. To on właśnie stał się w ten sposób pierwszym człowiekiem, który opłynął świat.

7 kwietnia eskadra dotarła do wyspy Cebu. Tam zarządzono postój polecając nawracanie na chrześcijaństwo mieszkańców, co udawało się znakomicie. Bardzo szybko chrzest przyjęli wszyscy lokalni władcy i ich poddani. Magellan postarał się jednocześnie o zawarcie traktatu między nimi a królestwem Hiszpanii. Na jego mocy europejskie państwo miało mieć wyłączność na handel z wyspami, do których dotarł w zamian za opiekę. Król Cebu zbuntował się jednak, na co Magellan zagroził użyciem siły. Nie złamało to oporu miejscowego władcy i 21 kwietnia statki hiszpańskie udały się w kierunku cieśniny pomiędzy Cebu a Mactanem. Potyczka rozegrała się 27 kwietnia 1521 r., wtedy to Magellan poniósł śmierć wraz z częścią swych towarzyszy.

Opis śmierci Magellana znamy dzięki zapisom wenecjanina Antonio Pigafetty, bogatego podróżnika, który zapłacił słono za możliwość udziału w wyprawie Portugalczyka. Prowadzony przez niego dziennik podróży był podstawą do napisania książki Relazione del Primo Viaggio Intorno Al Mondo. Jej fragmenty zostały opublikowane w 1525 r. w Paryżu, w całości wydano ją dopiero pod koniec XVIII wieku. Nie zachował się oryginalny manuskrypt tekstu. O śmierci dowódcy wyprawy pisał on następująco: 

„Gdy przyszedł ranek, 49 z nas zeszło z pokładu do wody i pomaszerowało przez nią na odległość dwóch strzałów z kuszy, zanim osiągnęliśmy brzeg. Łodzie nie mogły dobić do brzegu z powodu licznych skał w przybrzeżnej wodzie. Pozostałych 11 ludzi zostało do pilnowania łodzi. Gdy dotarliśmy do brzegu, miejscowi uformowali się w trzy oddziały w liczbie ponad 1500 ludzi. Gdy nas zobaczyli, zaatakowali, wydając głośne okrzyki. Muszkieterzy i kusznicy przez pół godziny strzelali do nich na dystans, ale bezskutecznie... Rozpoznawszy kapitana, tak wielu rzuciło się na niego, że strącili mu hełm... Tubylec cisnął bambusową włócznię w twarz kapitana, ale ten zabił go natychmiast swoją piką, która utknęła jednak w ciele. Próbując wyciągnąć miecz, zdołał to uczynić jedynie do połowy, gdyż został ranny w rękę bambusową włócznią. Gdy tubylcy to zobaczyli, rzucili się wszyscy na niego. Jeden ranił go w lewą nogę długim nożem przypominającym szablę, ale jeszcze większym. Spowodowało to, że kapitan upadł na twarz, a ci rzucili się na niego z żelaznymi i bambusowymi włóczniami i nożami, aż zabili nasze światło, nasze pocieszenie i naszego prawdziwego przewodnika. Gdy go uderzali, odwracał się jeszcze, aby ujrzeć, czy wszyscy dostaliśmy się do łodzi. Zobaczywszy jego śmierć, ranni wycofaliśmy się jak najszybciej do łodzi, które już odbijały" (polskie tłumaczenie: Laurence Bergreen: Poza krawędź świata. Poznań: Dom Wydawniczy Rebis, 2005 r.)

W testamencie Magellan zapisał, że jego malajski tłumacz, o przyjętym na chrzcie imieniu Henryk, ma zostać wyzwolony. Jak wspominałem, to ten Malajczyk, porwany przez sumatrzańskich piratów z rodzinnych stron, stał się pierwszym człowiekiem, który opłynął glob. Towarzyszył swemu panu, a później kompanowi, przez lata wypraw, awantur w afryce, konfliktu z dworem portugalskim i tej ostatniej, najważniejszej podróży. Mimo zapisania swej ostatniej woli pozostali dowódcy odmówili jej wypełnienia i Henryk wykorzystał pierwszą okazję, aby uciec ze statków. W dalszych etapach za tłumacza służył Pigafetta, obdarzony najwyraźniej wybitnymi zdolnościami językowymi. 

Pozostałe trzy statki wyruszyły na zachód. Na 35 dni zakotwiczyły w Brunei, gdzie członkowie załogi podziwiali przepych niewielkiego państwa. Pigafetta opisywał perły wielkości kurzych jaj, które miał widzieć na tamtejszym dworze, zachwycał się nieznaną jeszcze szeroko w Europie porcelaną i rownie tajemniczymi okularami. 

8 listopada 1521 roku, po ponad dwóch latach podróży flota dotarła do Wysp Korzennych. Zawarła tam układ z miejscowym sułtanem, który tym samym zrzucił swój sojusz z Portugalią. Przyprawy zdecydowano się załadować na dwa pozostałe statki, bowiem trzeci zagrażał bezpieczeństwu - był niemal zupełnie zjedzony przez szkodniki. Następnie okręty rozdzieliły się. Jeden z nich, próbujący powrócić do Hiszpanii drogą przez Pacyfik, został złapany i zatopiony przez Portugalczyków. Drugi zaś 22 maja 1522 r. opłynął Przylądek Dobrej Nadziei. Po dotarciu do Wysp Zielonego Przylądka część załogi spuszczona na ląd w celu kupna żywności została aresztowana przez Portugalczyków. 

6 września 1522 roku ostatni dowódca, Juan Sebastián Elcaño i pozostali członkowie wyprawy Magellana, w liczbie 17, powrócili do Hiszpanii na ostatnim statku wyprawy, po niemal trzech latach od wyruszenia. Zaaresztowani na Wyspach Zielonego Przylądka zostali na drodze negocjacji między dworami szybko wypuszczeni. 

Juan Sebastián Elcaño otrzymał szlachectwo i roczną dożywotnią pensję. Mimo utraty wielu ludzi i czterech statków, główny inwestor wyprawy, Cristobal de Haro, stał się milionerem. 26 ton goździków, które przypłynęło do Hiszpanii sprzedano za 7 888 634 maravedi, czyli 947 tys. dzisiejszych dolarów amerykańskich (Daniel J. Boorstin: The Discoverers: A History of Man’s Search to know His World and Himself. New York: Random House).

Podczas wyprawy uczestnicy nie tylko przysporzyli bogactwa swemu inwestorowi, ale również przyczynili się do rozwoju geografii, zoologii i astronomii. Jako pierwsi zaobserwowali południowoamerykańską lamę, opisali wygląd i smak pingwina, określili położenie konstelacji - Obłoków Magellana i Krzyża Południa oraz oszacowali obwód Ziemi (wielokrotnie większy od dotychczas przyjmowanych). Przyczynili się również do późniejszego określenia linii zmiany daty: w trakcie podróży ze zdziwieniem odkryli bowiem, że na Wyspach Zielonego Przylądka obowiązuje inna data niż ta prowadzona w dziennikach pokładowych...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Wyprawa Magellana